[b]Jest Pan ponownie bardzo blisko przejęcia Azotów Tarnów i ZAK-u. To jakby wchodził Pan drugi raz do tej samej rzeki...[/b]
Faktycznie, trochę tak jest.
[b]Jest Pan ponownie bardzo blisko przejęcia Azotów Tarnów i ZAK-u. To jakby wchodził Pan drugi raz do tej samej rzeki...[/b]
Faktycznie, trochę tak jest. Ale nie patrzymy teraz na historię, tylko sumiennie i rzetelnie podchodzimy do negocjacji i chcemy, żeby prywatyzacja Azotów Tarnów i ZAK-u tym razem się już udała.
[b]Mówił Pan niedawno, że propozycje finansowe inwestorów i oczekiwania ministerstwa mogą się istotnie różnić. Jak sytuacja wygląda teraz?[/b]
Myślę, że oczekiwania ministerstwa się urealniły.
[b]PCC ma wyłączność na negocjacje tylko do 22 marca. Czy wystarczy Państwu czasu?[/b]
Rzeczywiście, czasu jest trochę za mało i mogą być problemy, żeby do 22 marca ze wszystkim zdążyć. Być może potrzebne nam będzie jeszcze 10–15 dni.
[b]Jaki jest realny termin wypracowania porozumienia?[/b]
Moim zdaniem byłoby to możliwe na początku kwietnia. [b]Skąd PCC będzie mieć pieniądze na zakup tych dwóch spółek?[/b]
Mamy na to dość własnego kapitału. Nie potrzebowalibyśmy nawet zaciągać kredytu. Ale proszę nie pytać mnie o wartość transakcji.
[b]Czy grupa PCC chciałaby wycofać Azoty Tarnów z GPW?[/b]
Na pewno nie.
[b]A może przeciwnie – wprowadziliby Państwo ZAK na giełdę?[/b]
Na razie nie mamy żadnych takich przemyśleń. Jest na to stanowczo za wcześnie.