Vistal Gdynia chce zgarnąć z IPO 80 mln zł, głównie na kapitał obrotowy, ponieważ program inwestycyjny podwajający moce produkcyjne jest na ukończeniu. Spółka liczy na zwiększanie wyników finansowych, w przyszłości może dzielić się zyskami z akcjonariuszami.
Prospekt Vistalu trafił do KNF we wrześniu. Spółka liczy na wejście na giełdę na przełomie tego i przyszłego roku.
Eksport już dominuje
– Nasza strategia zakłada dywersyfikację działalności dzięki pozyskiwaniu kontraktów w wielu segmentach, na różnych rynkach geograficznych. Eksport, głównie do krajów skandynawskich, stanowił w I połowie tego roku 58 proc. przychodów wobec 9 proc. w 2011 r. – mówi Ryszard Matyka, prezes i główny akcjonariusz Vistalu.
Firma historycznie jest związana z budownictwem infrastrukturalnym w zakresie realizacji specjalistycznych robót inżynierskich. To przede wszystkim budowa stalowych mostów. W I połowie tego roku ten segment stanowił 43 proc. przychodów. – Uważamy, że sytuacja w Polsce w tym segmencie poprawi się w 2015 r. w związku z napływem funduszy unijnych z nowego rozdania – zaznacza Matyka.
35-proc. udział w sprzedaży grupy w I półroczu miał tzw. rynek offshore i marine. Offshore to konstrukcje wielkogabarytowe i urządzenia dla przemysłu wydobywczego ropy i gazu oraz wieże wiatrowe. Marine to elementy statków dla obsługi platform wiertniczych oraz duże dźwigi dla infrastruktury portowej. – Uważamy, że te segmenty są niezwykle perspektywiczne, stąd inwestycja w budowę nowoczesnej hali i podwojenie mocy. Ta inwestycja powstała w zasadzie na prośbę naszych skandynawskich kontrahentów – mówi Matyka.
Spółka nie ujawnia, jak wzrost aktywności w tym segmencie może się przełożyć na wyniki finansowe. – W prospekcie chcemy podać prognozę na 2013 r. Docelowo chcielibyśmy, żeby ten segment dominował w przychodach – mówi Matyka. Wartość portfela zamówień Vistalu na koniec I półrocza to 276 mln zł, z czego blisko połowę stanowią realizacje dla segmentu offshore i marine.
Nowa hala, która zostanie oddana do użytku z początkiem przyszłego roku, kosztowała 102 mln zł.
Na koniec I półrocza zadłużenie długoterminowe Vistalu wynosiło 80 mln zł, w większości to kredyt na budowę hali. Zadłużenie krótkoterminowe to 75 mln zł. – Będzie ono spadać m.in. ze względu na wzrost sprzedaży eksportowej. Zagraniczne podmioty szybko regulują należności – podsumowuje Matyka.
Wahania zysku
Przychody firmy są stabilne, natomiast zysk netto w ostatnich latach bardzo mocno się wahał.
– Na zysk w 2010 r. wpłynęło przeszacowanie wartości dwóch przejętych przedsiębiorstw. 2011 rok był normalnym, dobrym okresem. Spadek zarobku w 2012 r. to między innymi efekt pogorszenia się koniunktury w polskim segmencie budownictwa infrastrukturalnego, a tym samym niższych przychodów i marż. W ubiegłym roku postawiliśmy na dywersyfikację działalności i zainwestowaliśmy w rozwój nowych segmentów działalności. W efekcie wypracowaliśmy bardzo dobry wynik w I połowie tego roku i spodziewamy się podobnej dynamiki wyników w najbliższych miesiącach – wyjaśnia prezes Matyka.