Reklama

Polskie rafinerie potrzebują rosyjskiej ropy

Orlen jest na końcowym etapie rozmów dotyczących podpisania nowego kontraktu na dostawy rosyjskiej ropy przez firmę Rosnieft. Wcześniej polski koncern informował, że do zawarcia umowy powinno dojść do końca lutego.
Polskie rafinerie potrzebują rosyjskiej ropy

Foto: Fotorzepa, Jakub Ostałowski

Jednocześnie przekonuje, że na ten miesiąc ma zabezpieczone dostawy. Te pochodzą m.in. z rosyjskiej firmy Tatnieft. Orlen ma z nią podpisany trzyletni kontrakt na przesył z kierunku wschodniego do 200 tys. ton surowca miesięcznie.

Orlen poprzednią umowę z Rosnieftem podpisał w styczniu 2019 r. Dzięki niej miał zapewniony import na poziomie 5,4–6,6 mln ton rocznie. Kontrakt obowiązywał jednak tylko do końca stycznia tego roku. Na jaki okres i wolumen zamierza podpisać nową umowę – tego Orlen nie ujawnia. Zapewnia za to, że wykorzystuje każdą możliwość podjęcia szerszej współpracy z nowymi i sprawdzonymi dostawcami, ponieważ takie działania zwiększają bezpieczeństwo energetyczne Polski. „Im bardziej zróżnicowane źródła pochodzenia ropy, tym większa elastyczność handlowa i wyższa odporność na wahania cen surowca. Koncern prowadzi politykę dywersyfikacji dostaw ropy z perspektywy grupy, co sprawia, że jest w stanie wynegocjować lepsze warunki współpracy" – informuje biuro prasowe płockiej firmy. Dodaje, że działania umożliwiają uzyskanie korzystnego miksu ropy, optymalizującego produkcję. Orlen nie odpowiedział, ile ropy, którą przerobił w 2020 r., pochodziło ze złóż rosyjskich. Z raportu za 2019 r. wynika z kolei, że Rosnieft był jedynym podmiotem, którego udział w wartości dostarczonej ropy przekroczył wówczas 10 proc. przychodów grupy.

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama