Rząd rozważa różne opcje dotyczące podziału zysków spółek dystrybucyjnych, które w ostatnich latach są rekordowo wysokie i stanowią o sile wyników grup energetycznych. To efekt sprzyjającego otoczenia regulacyjnego, które miało promować spółki dystrybucyjne, aby te miały środki na potrzebne inwestycje w rozbudowę sieci.

Rząd chciałby, aby dystrybucja „w jakiś sposób podzieliła się zyskami” – słyszymy w otoczeniu rządu. Druga opcja mogłaby dotyczyć działań restrukturyzacyjnych spółek dystrybucyjnych, niższych kosztów własnych, a w efekcie niższej taryfy dystrybucyjnej, składowej rachunku za prąd.

Z naszych informacji wynika, że niektóre grupy energetyczne wskazują, że jest tu pole do optymalizacji. Oficjalnie jednak spółki podkreślają, że wszystkie środki, które pozyskują, idą na potrzebne inwestycje w sieci.

Jak ograniczyć koszty

Energa Operator (Grupa Energa) przekonuje, że realizuje działania, które mają na celu poprawę efektywności i ograniczanie kosztów. Wymienia: wzrost elastyczności i efektywności organizacyjnej poprzez poprawę efektywności realizacji inwestycji, ograniczanie kosztów operacyjnych działalności, tworzenie innowacyjnych rozwiązań informatycznych.

– Spółka zmienia sposób funkcjonowania, automatyzując niektóre procesy, aby eliminować zbędne działania, mieć zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się otoczenie i dostosowanie się do warunków rynkowych i zmian regulacyjnych – wskazuje firma.

Nie ma jednak przestrzeni na redukcję kosztów własnych po stronie serwisu i wykonywania prac naprawczych własnymi siłami. Ponad 90 proc. prac serwisowych tzn. utrzymania sieci (eksploatacja, doraźne awarie, bez awarii masowych) spółka realizuje swoimi siłami i nie korzysta z usług firm serwisowych.

Czytaj więcej

Zyski Orlenu w górę, a to wcale nie musi być koniec

W przypadku PGE Dystrybucja w ostatnich latach nie były realizowane procesy restrukturyzacyjne polegające na redukcji zatrudnienia lub ograniczeniu skali działalności. Firma korzysta z zewnętrznych serwisów sieciowych, ale są to w skali roku niewielkie kwoty, bo tylko 140 mln zł.

Także w Enei Operator nie są prowadzone działania restrukturyzacyjne skutkujące redukcją zatrudnienia. Spółka korzysta z zewnętrznych firm serwisowych przy pracach modernizacyjnych, przebudowach, naprawach, serwisach oraz remontach infrastruktury sieciowej, a także przy prowadzeniu wycinek. Roczny koszt w 2025 r. wyniósł prawie 1,22 mld zł, a w 2024 r. było to ok. 445,5 mln zł.

Tauron Dystrybucja wskazuje, że ten potencjał do zmniejszenia kosztów leży po stronie digitalizacji, automatyzacji procesów oraz rozwoju inteligentnych rozwiązań sieciowych pozwalających lepiej wykorzystywać dostępne zasoby, zwiększać efektywność działania oraz ograniczać koszty funkcjonowania firmy. Oszczędności na serwisie były w przypadku tej firmy niewielkie. W 2025 r. wartość usług zewnętrznych realizowanych w ramach działalności serwisowej wyniosła ok. 29 mln zł.

Gdzie trafią zyski dystrybucji?

Spółki dystrybucyjne wskazują, że wypracowywane zyski są przede wszystkim reinwestowane w rozwój i modernizację majątku.

Czytaj więcej

Rafinerie i wydobycie napędziły zyski MOL-a

O sposobie podziału zysku spółki każdorazowo decyduje zwyczajne walne zgromadzenie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz postanowieniami statutu. Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych, część zysku przeznaczana jest na kapitał zapasowy. O przeznaczeniu pozostałej części zysku, w tym o wysokości ewentualnej dywidendy, decyduje walne zgromadzenie.

Już od kilku lat to właśnie dystrybucja stanowi średnio 50-70 proc. zysków spółek energetycznych, które tracą z roku na rok na produkcji energii z węgla. Spółki podkreślają, że środki pozyskane przez dystrybucję nie idą na inne cele, a jedynie na inwestycje. Mimo to wątpliwości zostały, bo nadal do pełnego wydzielenia operatorów z grup energetycznych nie doszło.

W planach duże inwestycje

W przypadku Energi Operator zysk na koniec 2025 r. wyniósł prawie 1,365 mld zł, w 2023 r. – 513 mln zł.

– Ta istotna poprawa wyniku finansowego jest efektem jednoczesnego oddziaływania kilku czynników: poprawy efektywności operacyjnej spółki, rosnącej skali prowadzonej działalności, skutecznego pozyskiwania zewnętrznych źródeł finansowania rozwoju, sprzyjającego otoczenia regulacyjnego. Dzięki temu spółka mogła wzmacniać swoją stabilność finansową, realizować ambitny program inwestycyjny i jednocześnie utrzymywać wysoki poziom świadczonych usług – wyjaśnia operator.

Czytaj więcej

Rafinerie zapewniły Orlenowi ogromne zyski

Zysk netto PGE Dystrybucja wzrósł z 1,9 mld zł w 2023 r. do 2,8 mld w 2026 r. PGE broni jednak tych zysków, bo obszar dystrybucji – jak zapewnia firma – odgrywa kluczową rolę w transformacji energetycznej, a tym samym w zapewnieniu bezpiecznych i stabilnych dostaw energii dla polskiej gospodarki i społeczeństwa.

– Skala wyzwań związanych z rozwojem odnawialnych źródeł energii, magazynów energii, elektromobilności oraz rosnących potrzeb odbiorców wymaga systematycznego zwiększania nakładów inwestycyjnych na ten obszar. Dlatego Grupa PGE konsekwentnie planuje wzrost inwestycji w segment dystrybucji z roku na rok – wskazuje.

W obecnym roku planowane jest wydatkowanie 5 mld zł, z czego blisko 30 proc. wiąże się z przyłączaniem nowych odbiorców bądź źródeł wytwórczych.

Należy podkreślić, że w PGE na inwestycje w segmencie dystrybucji przeznaczany jest praktycznie cały zysk EBITDA, a więc zwrot z kapitału powiększony o amortyzację. Znajduje to potwierdzenie w wartości zrealizowanych inwestycji przez operatora systemu dystrybucyjnego i planach na kilka najbliższych lat. Na poziomie gotówkowym, po uwzględnieniu podatków, itp., spółka nie zarabia praktycznie nic, bo inwestuje prawie wszystkie środki.

W przypadku Enei Operatora nakłady inwestycyjne na dystrybucję wyniosły 2,83 mld zł w 2025 r., 1,87 mld zł w 2024 r. oraz 1,86 mld zł w 2023 r.

Czytaj więcej

Orlen przejmuje projekt OZE. Onde zostaje wykonawcą

Tauron Dystrybucja wskazuje, że podobnie jak pozostali operatorzy systemów dystrybucyjnych, realizuje największy od wielu lat program inwestycyjny. Nakłady inwestycyjne wzrosły z 2,8 mld zł w 2023 r. do 3,8 mld zł w 2025 r. Firma zakłada wzrost rocznych inwestycji do około 6 mld zł w 2035 r. Oznacza to, że potrzeby inwestycyjne sieci dystrybucyjnych będą w najbliższych latach dalej rosły.

Warto podkreślić, że w tym samym okresie rosła również skala spółki. Zatrudnienie w Tauron Dystrybucji zwiększyło się z 8 tys. osób na koniec 2023 r. do 8,5 tys. na koniec 2025 r. Operator tłumaczy, że zysk netto spółki jest przeznaczany zgodnie z decyzjami właścicielskimi. – Część środków przeznacza się na wzmacnianie stabilności finansowej spółki oraz realizację wieloletnich programów inwestycyjnych – podkreśla koncern.

Obawy spółek dystrybucyjnych

Wszyscy dystrybutorzy podkreślają, że rozwój sieci dystrybucyjnej wymaga stabilnego i przewidywalnego finansowania, ponieważ inwestycje infrastrukturalne planowane są z wieloletnim wyprzedzeniem. Dlatego też są sceptycznie nastawieni do propozycji dotyczących ograniczenia zysku, bo to może przełożyć się na inwestycje, mimo miliardowych programów pomocowych z KPO.

Skala wyzwań związanych z modernizacją sieci, zwiększaniem jej odporności oraz dostosowaniem do potrzeb transformacji energetycznej powoduje, że utrzymanie zdolności inwestycyjnych operatorów pozostaje jednym z kluczowych elementów rozwoju całego sektora elektroenergetycznego.

Pozbawienie spółek dystrybucyjnych części zysków może więc odbić się negatywnie na inwestycjach. Spadki EBITDA prognozowane są także w dziale dystrybucji, który napędzał w ostatnich latach wyniki grup energetycznych. Na ten rok stawki samych opłat sieciowych ujętych w taryfie nie zmieniły się poza współczynnikiem WACC, wokół którego ogniskowała się w ub.r. dyskusja o zbyt wysokich przychodach spółek dystrybucyjnych, będących częścią grup energetycznych. Weighted average cost of capital, czyli WACC, to średnioważony koszt kapitału, pozwalający de facto spółkom więcej inwestować.

W efekcie decyzji Urzędu Regulacji Energetyki na ten rok obniżono wskaźnik WACC do 9-11 proc. z 11-13 proc. rok wcześniej. Dalsze próby zmiany otoczenia dystrybucji mogą osłabić inwestycje, choć rząd może nie mieć innego wyjścia przed wyborami.