W II kwartale MOL wypracował prawie 9,39 mld USD skonsolidowanych przychodów. To rezultat o 52,2 proc. lepszy od zanotowanego w tym samym czasie 2025 r. Jeszcze bardziej wzrosły zyski. Kluczowy dla węgierskiego koncernu wskaźnik, czyli oczyszczony wynik CSS EBITDA, wyniósł prawie 1,3 mld USD i tym samym zwyżkował o 89,3 proc. Z kolei zysk netto wzrósł o 663,1 proc., osiągając tym samym poziom 786 mln USD.
Giełdowi inwestorzy na informacje MOL-a zareagowali wzrostem kursu akcji spółki. W Budapeszcie na otwarciu sesji kosztowały 4 710 forintów (wzrost o 1,5 proc.), a w Warszawie 56 zł (+1,9 proc.).
Otoczenie pomogło grupie MOL wypracować dobre wyniki
Zsolt Hernádi, prezes MOL-a, w komunikacie prasowym zauważa, że ten rok charakteryzuje się dużą zmiennością, nawet na tle wyjątkowej nieprzewidywalności ostatnich lat. O ile I kwartał naznaczony był w dużej mierze wyzwaniami operacyjnymi (związane były m.in. z brakiem przesyłu ropy przez rurociąg Przyjaźń), o tyle w II kwartale otoczenie zewnętrzne wspierało wyniki koncernu. Chodzi zwłaszcza o wysokie ceny ropy i gazu, a także wysokie marże rafineryjne i petrochemiczne.
„Biorąc pod uwagę zmienność w branży energetycznej, zawsze przygotowujemy się na najtrudniejsze warunki, nawet kiedy warunki zewnętrzne wydają się sprzyjające. Obecna fala upałów dowodzi słuszności tego podejścia: zasoby energii i wody niezbędne do życia i działalności nie są nam dane raz na zawsze –a jest stać się jeszcze bardziej odpornym: utrzymać dyscyplinę finansową i operacyjną, wzmocnić konkurencyjność i kontynuować realizację strategicznych inwestycji.
Czytaj więcej
Europejski przemysł chemiczny wciąż odczuwa skutki napięć geopolitycznych, wysokich kosztów energii i zakłóceń dostaw surowców. MOL przyznaje, że m...
MOL najwięcej zarobił na działalności rafineryjnej
Szczególnie dużo grupa MOL zarobiła na działalności rafineryjno–petrochemicznej (downstream). Oczyszczony zysk EBITDA wyniósł w tym biznesie 679 mln USD i był ponad dwa razy wyższy niż rok wcześniej. Koncern tłumaczy, że jego wyniki były wspierane przez korzystną sytuację na rynku rafineryjnym i petrochemicznym, a powrót do dostaw ropy rurociągiem Przyjaźń pod koniec kwietnia dodatkowo przyczynił się do osiągnięcia pozytywnego rezultatu. Ponadto wzrosły wolumeny przerobu w porównaniu z I kwartałem, chociaż na wykorzystanie mocy produkcyjnych nadal wpływ miała trwająca awaria instalacji AV3 w rafinerii Dunaj. Grupa obserwuje również istotną poprawę marż petrochemicznych.
MOL dużo zarobił też na wydobyciu ropy i gazu (upstream). Oczyszczony zysk EBITDA sięgnął 375 mln USD i zwyżkował o 26 proc. To przede wszystkim następstwo wzrostu cen ropy i gazu. Jednocześnie na stabilnym poziomie pozostawała produkcja węglowodorów, gdyż wynosiła 95,6 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy naftowej) dziennie. Spółka podaje, że w tym biznesie zanotowała spadek wydobycia w Iraku i wzrost na Węgrzech, w Azerbejdżanie i Pakistanie.
Spadek zysków MOL zanotował za to w trzecim najważniejszym dla niego biznesie, czyli usług konsumenckich (consumer services). Spółka cały czas narzeka na trudne otoczenie regulacyjne. Wprawdzie wolumeny sprzedaży paliw wzrosły rok do roku i były wspierane przez wyższy popyt, ale z drugiej strony ceny paliw i limity marż znacznie obniżyły zyski na większości rynków. Poprawę wyników zanotowano za to na sprzedaży pozapaliwowej.