Na finiszu tygodnia na krajowym rynku akcji uaktywnili się sprzedający. Popyt nie przyglądał się temu całkowicie biernie, ale podejmowane próby odbicia zakończyły się niepowodzeniem. Na finiszu sesji WIG20 znalazł się 0,54 proc. pod kreską. Nieco lepiej wypadł WIG, który stracił tylko 0,24 proc. Słabsze zachowanie warszawskiego parkietu kontrastowało wyraźnie z kolorem zielonym przeważającym na większości pozostałych europejskich rynków akcji, gdzie nadal przeważał optymizm. Większość indeksów nie miała większych problemów z kontynuowaniem zwyżek, czego przykładami mogą być niemiecki DAX czy francuski CAC40, które wspięły się na nowe szczyty hossy. Mimo piątkowej korekty krajowe indeksy mogą cały tydzień zaliczyć do udanych. Ich dobra passa wydłużyła się do sześciu wzrostowych tygodni z rzędu, a sam WIG20 po raz pierwszy w historii przebił okrągły poziom 4 tys. pkt.

CD Projekt na celowniku kupujących, Modivo mocno w dół po wynikach

Na krajowym rynku inwestorzy chętnie pozbywali się akcji spółek z segmentu WIG20, spychając ich notowania pod kreskę. Uwaga sprzedających skierowana była przede wszystkim na akcje Modivo, co skutkowało najgłębszymi spadkami w indeksie, przekraczającymi nawet 9 proc. Była to reakcja na słabsze od oczekiwań wyniki kwartalne obuwniczo-odzieżowej grupy. Na celowniku znalazły się również papiery Orlenu, korygujące efektowne zwyżki z poprzednich sesji. Przed przeceną nie uchronił ich nawet wyższy od zakładanych przez analityków wzrost zysków za II kwartał. Wyprzedaż nie ominęła również akcji banków i koncernów energetycznych, choć zasięg przeceny w ich przypadku był mniej znaczący. Na drugim biegunie były efektownie drożejące akcje CD Projektu, które wróciły do łask po środowo-czwartkowej przecenie. Dobrą passę kontynuowały walory KGHM, wspierane rosnącymi cenami miedzi, notując już piątą z rzędu sesję na plusie. Chętnych nie brakowało także na akcje LPP i Dino.