Spółki FinTech do pewnego stopnia stały się nową odmianą parabanków, z wszystkimi blaskami i cieniami towarzyszącymi działalności tego rodzaju pożyczkodawców. Tę dynamicznie rozwijającą się finansową niszę opisuje Włodzimierz Szpringer w swojej pracy „Nowe technologie a sektor finansowy". Nie jest to lekka, łatwa i przyjemna literatura. To praca naukowa przedstawiająca różne aspekty związane z działalnością firm FinTech. Autor skupia się szczególnie mocno na rozwiązaniach regulacyjnych, ale odnosi się również do kwestii technologicznych. Dotyka m.in. takich zagadnień jak: kryptowaluty, technologia blockchain, crowdfunding, platformy peer-to-peer lending czy robo-advising.
Książka jest napisana zwięźle i w sposób bardzo uporządkowany (autor unika wodolejstwa typowego dla wielu wykładowców akademickich) i posiada bogatą bibliografię, opartą w dużej mierze na źródłach internetowych. Ta pozycja może przydać się studentom, badaczom, prawnikom, a także (np. w kwestiach dotyczących regulacji) przedsiębiorcom z branży FinTech. Pytanie tylko jak długo pozostanie aktualna? Technika rozwija się przecież w sposób trudny do przewidzenia i równie dynamicznie zmienia się rola innowacji w branży finansowej. Siedem lat temu za 1 bitcoina płaciło się kilka groszy i był jedynie ciekawostką dla komputerowych maniaków, ostatnio kosztował jednak ponad 10 tys. zł, a banki centralne z całego świata prowadzą badania na temat możliwości tworzenia własnych kryptowalut. 20 lat temu płatności dokonywane za pomocą telefonów komórkowych były czystą s.f., teraz są w wielu krajów standardem. Branża FinTech może więc nas jeszcze mocno zaskoczyć.