Czy ostatnie wydarzenia to pierwszy sygnał realnej zmiany nastrojów na rynkach akcji?
Czy mimo ostatnich zwyżek na GPW wciąż jest tanio?
To jest dobry moment by zwiększać udział akcji w portfelu?
Czy dołek bessy będzie jeszcze testowany?
Rynek wyprzedził faktycznie wydarzenia gospodarcze?
Co z obligacjami? Szczyt rentowności mamy już za sobą?