Ostatnia szansa na dostęp do NYT!
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki
Indeks WIG20 ma swoje wady. Jedną z najpowszechniej przypominanych jest to, że w zasadzie jest to już „WIG5", no może „WIG10".
Zacznijmy od najważniejszego – kontrakty na indeks WIG20 odniosły na naszym rodzimym rynku niebywały sukces. Wprowadzone do obrotu na GPW w 1998 roku swój sukces w pierwszych latach zawdzięczają przede wszystkim indywidualnym graczom. Ich udział w obrocie tym instrumentem przez długi czas utrzymywał się na poziomie 80 procent i choć ostatnie kilka lat to dominacja instytucji, nadal indywidualni inwestorzy mają 40-proc. udział w obrocie. Żaden inny kontrakt terminowy wprowadzany na GPW nie odniósł takiego sukcesu. Nie udało się to ani innym kontraktom indeksowym, ani tym opiewającym na akcje pojedynczych spółek (tu ciekawy paradoks – uczestnicy rynku od wielu lat narzekali na trudności w dokonywaniu krótkiej sprzedaży, ale równocześnie nie potrafili się pochylić nad prostym instrumentem, który taką możliwość dawał, czyli właśnie kontraktom na akcje). W tym roku GPW planuje rozszerzyć ofertę kontraktów związanych ze stopami procentowymi (będzie to już drugie podejście do kontraktów na obligacje). I znów mamy do czynienia z kolejnym paradoksem – jedne z najważniejszych pod względem obrotów instrumentów na giełdach światowych, czyli właśnie kontrakty pozwalające spekulować lub zabezpieczać się przed ryzykiem stóp procentowych, w Polsce na rynku giełdowym nie potrafiły zyskać zainteresowania.
Skorzystaj z ostatnich kodów dostępu do The New York Times w ramach dowolnej rocznej subskrypcji.
Kliknij i poznaj warunki