Reklama

Nic dla szpanu

O tym, jak wspaniała jest konstrukcja pierwszego land rovera, świadczy najlepiej fakt, że jest on produkowany od 1948 roku, bez większych zmian, do dziś. Teraz jako model Defender, kiedyś jako Land Rover Series.

Publikacja: 22.04.2016 06:00

Na każdy teren? Prawie tak, młodziaki mogą się schować.

Na każdy teren? Prawie tak, młodziaki mogą się schować.

Foto: Archiwum

 

Land rover to oczywiście legenda. Kultowy wóz terenowy. W swojej kategorii angielska marka jest tym, czym Ferrari wśród aut sportowych, a Rolls-Royce wśród limuzyn. Rozpoczęła się w 1948 roku, gdy wprowadzono do produkcji pierwszy model – właśnie Land Rover Series. Był on inspirowany amerykańskim jeepem willysem. Wytwarzano go najpierw w firmie Rover, a następnie już pod własną marką.

Jakość konstrukcji tego modelu była i jest wspaniale prosta i tym samym niezawodna. Nieprzypadkowo wóz ten stał się podstawowym elementem wyposażenia wojska, które zawsze chce tego, co najlepsze. Armie całego świata najchętniej wybierały właśnie „landiego", obok takich rywali, jak Jeep, Mercedes klasy G czy radziecki UAZ 469B.

Ponieważ z czasem zwiększało się zainteresowanie zwykłych kierowców doceniających walory terenowe, ale skarżących się na surowość wyposażenia i brak komfortu, od 1970 r. firma rozpoczęła produkcję lepiej wyposażonych samochodów Range Rover. Potem pojawił się też bardziej rekreacyjny model Freelander czy kompaktowy SUV Evoque. Jednak to te najprawdziwsze terenówki, jak Defender czy Discovery, pozostają symbolem marki i jej jakości.

Land Rover Series, a od 1983 roku Defender, przechodził wiele modyfikacji, lecz główne założenia konstrukcji i kształt nadwozia zostały właściwie bez zmian. Tu nic nie powstaje dla szpanu, wszystko ma swoją użyteczną funkcję. żadnych designerskich fajerwerków. W pierwszej odsłonie doczekał się trzech generacji. Za najtwardszą odmianę w kilkudziesięcioletniej historii modelu uchodzi Series IIa, którą tu przedstawiamy. Series III powstawał w latach 1971–1985, wyróżniając się światłami umieszczonymi na błotnikach. Był pierwszym, w którym zastosowano w pełni synchronizowaną skrzynią biegów.

Reklama
Reklama

Na rynku jest tych aut sporo. Jeżdżą po drogach całego świata, także w Polsce nie ma problemu ze znalezieniem godnego uwagi egzemplarza. Ceny – najróżniejsze. Na przykład Land Rover 88 Series III z 1981 roku, z krótkim rozstawem osi i 73-konnym silnikiem o pojemności 2286 ccm, kosztuje 28 000 zł. Właściciel określa stan jako bardzo dobry, auto przeszło kompletną odbudowę, jest zabezpieczone galwanicznie przed korozją i pojeździ zapewne kolejne 30–40 lat. Land Rover Series IIa z 1962 roku, po generalnym remoncie w Wielkiej Brytanii, istna żyleta, to już wydatek około 82 000 zł. Niby te same cyferki, ale w tej kolejności wyglądają zgoła inaczej... Są wersje tańsze, są droższe. Szukajcie, a znajdziecie, jak mawiał pewien łebski gość.

[email protected]

Parkiet PLUS
Wzmocnić Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny
Parkiet PLUS
Mimo wzrostu płac Polacy zmniejszają świąteczne wydatki i biorą kredyty
Parkiet PLUS
Kluczowe rynkowe trendy 2025 r., które będą rzutować na 2026 r.
Parkiet PLUS
Mikołajkowy prezent dla kredytobiorców od RPP. Ale nie dla deponentów
Parkiet PLUS
Czy polskie społeczeństwo w sferze finansowej postępuje uczciwie?
Parkiet PLUS
Inwestorzy nie boją się o obligacje deweloperów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama