Trawiaste korty, białe stroje grających, fioletowe surfinie, truskawki ze śmietanką (deser wymyślony za czasów Tudorów ponoć przez kardynała Thomasa Wolseya), Pimms i szampan, wzgórze Aorangi, na nim kwietne logo z 10 tysięcy sadzonek, codzienna kolejka po bilety oraz jastrząb z akredytacją pracownika – to stare i nowe symbole sławnego turnieju tenisowego, który nie ma sobie podobnych. Wyjątkowość Wimbledonu to także wieloletnia znakomita kondycja finansowa The All England Tennis Club – organizatora turnieju. Zmysł do zarabiania towarzyszył rozgrywkom tenisowym w południowo-wschodnim Londynie od początku. Już w czasie inauguracji, czyli w 1877 roku, za wejście na korty przy Worple Road brano szylinga. Szczegóły rozliczeń się nie zachowały, ale są przekazy, że do imprezy klub nie dołożył.