Reklama

Polskie obligacje nie są niezrozumiale tanie

David Zahn | Z szefem zespołu ds. europejskich instrumentów dłużnych w towarzystwie funduszy Franklin Templeton rozmawia Grzegorz Siemionczyk
Polskie obligacje nie są niezrozumiale tanie

Foto: Archiwum

Kto o zdrowych zmysłach – i dlaczego – kupuje jeszcze niemieckie albo szwajcarskie obligacje 10-letnie, których rentowność jest wyraźnie poniżej zera?

Kupują je ci inwestorzy, którzy chcą mieć pewność, że odzyskają swoje pieniądze. Nie troszczą się o zwrot z kapitału, tylko o zwrot kapitału. Oba te kraje cieszą się najwyższymi ocenami wiarygodności kredytowej, więc ich zdolność do spłaty zobowiązań jest niekwestionowana.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama