Reklama

Wystarczy łyk, by się zatruć

W przededniu igrzysk w Rio de Janeiro nie widać euforii. Co najwyżej urzędowy optymizm olimpijskich władz, chociaż MKOl też ma parę twardych orzechów do zgryzienia – od kłopotów finansowych organizatora po debatę nad wykluczeniem skażonych dopingiem reprezentantów Rosji.
Połowa Brazylijczyków uważa, że na igrzyskach ich kraj straci. Kilka lat temu entuzjastów imprezy by

Połowa Brazylijczyków uważa, że na igrzyskach ich kraj straci. Kilka lat temu entuzjastów imprezy było więcej.

Foto: Archiwum

Katalog olimpijskich problemów Rio de Janeiro zdaje się nie mieć końca. Zaczęło się krótko po wyborze brazylijskiej kandydatury w 2009 r. – od przymusowych wysiedleń z osiedli i faweli, na których miejscu miały powstać obiekty olimpijskie. Biedę przeniesiono na peryferie, by zrobić miejsce bogactwu. Zgodnie z danymi urzędu miasta, w latach 2009–2015 przesiedlono ponad 22 tys. rodzin (ponad 77 tys. ludzi). W niektórych częściach miasta mieszkańcy długo opierali się decyzji o przeprowadzce – w faweli Vila Autodromo nalepki lokalnego ruchu oporu wisiały obok tych z informacją o planowanym zburzeniu biedadomów.

Pozostało jeszcze 93% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama