Reklama

Wybór rady nadzorczej grupami według Sądu Najwyższego

Jakiś czas temu Sąd Najwyższy podjął doniosłą uchwałę dotyczącą wyboru członków rady nadzorczej spółki akcyjnej w drodze głosowania oddzielnymi grupami. Choć – jak wynika z przebiegu niektórych walnych zgromadzeń – nie wszyscy ją dostrzegli, z całą pewnością ułatwia ona przygotowanie strategii głosowań i ewentualnego podziału pakietów akcji.
dr Radosław L. Kwaśnicki

dr Radosław L. Kwaśnicki

Foto: Archiwum

W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że rada nadzorcza w spółce akcyjnej chroni akcjonariuszy przed nielojalnymi działaniami zarządców spółki. Z uwagi na ograniczenie prawa kontroli oraz prawa dostępu do informacji o spółce (art. 428–429 k.s.h.), akcjonariusze mają bardzo ograniczoną możliwość uzyskiwania korporacyjnych danych, tak więc, przynajmniej w modelu ustawowym, o efektywnym nadzorze spółki akcyjnej przez akcjonariuszy nie może być mowy. Dlatego organ ten można uznać za rodzaj „zespołu przedstawicielskiego akcjonariuszy", który w zastępstwie walnego zgromadzenia ma nadzorować zarząd. Nie budzi zatem wątpliwości, że zasady kształtowania składu rady nadzorczej są niezwykle doniosłe, szczególnie w kontekście zestawienia obok siebie – nie zawsze tożsamych przecież – interesów akcjonariuszy większościowych oraz mniejszościowych.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama