Reklama

Silna gospodarka, silni kolekcjonerzy

Na rynku sztuki nie ma czym handlować.
Pięknie zachowany dukat gdański z 1688 r. licytowany będzie od 40 tys. zł. Fot. Warszawskie Centrum

Pięknie zachowany dukat gdański z 1688 r. licytowany będzie od 40 tys. zł. Fot. Warszawskie Centrum Numizmatyczne

Foto: Archiwum

Po 1989 roku Polacy zaczęli kupować numizmaty na międzynarodowych aukcjach. Wtedy na świecie w notach katalogowych monety np. z Gdańska, Elbląga lub Torunia opisywano jako niemieckie. Polacy nie mieli szansy wygrać licytacji z niemieckimi kolekcjonerami. Dziś te same monety sprzedawcy opisują jako polskie, bo my wygrywamy ostrą licytację.

– Patriotyzm powinien kojarzyć się przede wszystkim z poprawą gospodarki. Kiedy nasza gospodarka jest silna, automatycznie napływają do nas ze świata cenne dobra naszej kultury narodowej. Zaczęto liczyć się z polskimi klientami po wielkim sukcesie aukcji w 2000 r. w Nowym Jorku, gdzie za rekordową cenę sprzedano polskie numizmaty z kolekcji Henryka Karolkiewicza. Kupowali Polacy, świat to zobaczył i docenił – mówi Ryszard Kondrat z WCN.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama