– Oby to był ostatni taki transfer – komentował Jürgen Klopp sprzedaż Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain za 222 mln euro. – Łudziłem się, że finansowe fair play może takim sytuacjom zapobiec. Wygląda jednak na to, że z prawdziwym prawem ma to niewiele wspólnego.
Trener Liverpoolu próbuje zaklinać rzeczywistość, choć sam wie doskonale, że rekord Neymara prędzej czy później zostanie pobity. Dopiero co Manchester City, kuszący od dawna Leo Messiego, ogłosił gotowość wykupienia gwiazdy Barcelony za 300 mln. Jeszcze rok temu takie informacje traktowane były z przymrużeniem oka, dziś trzeba je przyjmować z powagą. Tym bardziej że Argentyńczyk rozczarowany polityką transferową swojego klubu zwleka z podpisaniem nowego kontraktu.