Jest październik 2013 r. Ówczesny minister skarbu Włodzimierz Karpiński w liście do uczestników Kongresu Zarządów Spółek Giełdowych SEG pisze: „Widzimy potrzebę stworzenia nowej, aktualnej strategii dla rynku kapitałowego". Nie jest to ani pierwsza, ani też, jak się okaże na przestrzeni lat, ostatnia tego typu deklaracja. Wypowiadają ją praktycznie wszyscy kolejni przedstawiciele administracji państwowej, którzy mają jakikolwiek wpływ na rynek kapitałowy. Po upływie lat można uznać, że była to czysta kurtuazja. Można nawet odnieść wrażenie, że kolejni ministrowie mówią po prostu to, co przedstawiciele rynku kapitałowego chcą usłyszeć. Temat stworzenia dokumentu dla rynku kapitałowego na przestrzeni lat zdominował praktycznie wszystkie branżowe konferencje. Problem w tym, że podczas nich przekonani głównie przekonywali przekonanych. Po obecności na kilku tego typu imprezach można było już z góry założyć, co mniej więcej dany prelegent powie.