Reklama

Michał Rakowski, Amica: Drugi kwartał będzie najtrudniejszy

WYWIAD | MICHAŁ RAKOWSKI z członkiem zarządu i dyrektorem finansowym firmy Amica rozmawia Piotr Mazurkiewicz
Michał Rakowski, członek zarządu Amiki

Michał Rakowski, członek zarządu Amiki

Foto: materiały prasowe, Wojciech Robakowski

Wyniki pierwszego kwartału są zaskakująco dobre. Gdzie efekt pandemii?

Od lat jesteśmy na stabilnej ścieżce wzrostu, wykazujemy pozytywne dynamiki EBITDA i generalnie budżety rosną. Nasza zaktualizowana już w 2019 r. strategia HIT zakładała wzrost – patrząc z takiego punktu widzenia, wyniki pierwszego kwartału oczywiście nie spełniły naszych ambicji, ale były solidne, mając na względzie trwającą już pandemię. Na pewno warto podkreślić naszą pozycję gotówkową i wyższy o blisko 74 mln zł cash flow operacyjny w ujęciu rok do roku. Jeśli chodzi o zysk brutto na sprzedaży czy EBITDA, to w zasadzie można powiedzieć, że to wyniki zbliżone do tych sprzed roku. Patrząc na efekt Covid-19, to dla grupy Amica, która posiada szerokie portfolio marek i operuje na wielu rynkach, ogromne znaczenie miało, że pandemia rozwijała się w różnych krajach w różnym momencie i z różną dynamiką. Pierwszy kwartał to jej początek na południu – Włochy, Hiszpania, ale też Francja zostały dotknięte sporo wcześniej niż Niemcy, gdzie długo gospodarka normalnie działała, podobnie jak w Skandynawii. Dlatego negatywny wpływ pandemii dla nas rozłożył się w czasie, w efekcie czego wyniki pierwszego kwartału nie były jeszcze pod dużą presją. Negatywne trendy rynkowe oczywiście siłą rzeczy nie skończyły się w marcu, a zamknięcia gospodarek miały apogeum w kolejnych tygodniach.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama