To miała być historia sukcesu, Francuzi złapali Pana Boga za nogi. Ligue de Football Professionnel (LFP) pod koniec maja 2018 roku pochwaliła się nowym kontraktem na prawa telewizyjne. Kontrolowana przez Chińczyków hiszpańska firma Mediapro – do spółki z katarskim BeIN Sport – miała przez cztery sezony pompować w krwiobieg tamtejszej piłki ponad półtora miliarda euro rocznie.
Nowy nadawca wycenił piątą ligę rankingu UEFA blisko 60 proc. wyżej niż poprzedni. Francuska ekstraklasa w rankingu wartości praw telewizyjnych wskoczyła na drugie miejsce w Europie, za angielską Premier League (1,89 mld euro). Prawa do pokazywania Ligue 1 były droższe niż niemieckiej Bundesligi (1,16 mld euro), hiszpańskiej La Liga (1,14 mld euro) i włoskiej Serie A (0,97 mld euro).