Reklama

Pytania do... Piotra Kozłowskiego, dyrektora Biura Maklerskiego Pekao

Pytania do... Piotra Kozłowskiego, dyrektora Biura Maklerskiego Pekao

Foto: parkiet.com

W Niemczech DAX jest poszerzany o dodatkowe dziesięć spółek. U nas swego czasu też były przymiarki do tego, aby odejść od WIG20 i zastąpić go WIG30. Ten drugi cały czas funkcjonuje, ale nie „wszedł w buty" WIG20. Dlaczego tak się stało?

WIG20 ma kilka cech, które sprawiają, że ciężko od niego odejść na rzecz WIG30. Dla mnie istotne są co najmniej trzy. Po pierwsze, indeks towarzyszy inwestorom od 1994 roku, a więc zdołał się już mocno zakorzenić w naszej świadomości. Zwróćmy uwagę, że indeks WIG30 wystartował dopiero w 2013 r., czyli po okresie dotychczas najlepszych lat dla GPW. Po drugie, indeks WIG20 ma zasadę doboru spółek spójną z mWIG40 i sWIG80 – dzięki temu podziałowi inwestor łatwo może odróżnić zachowanie spółek dużych, średnich i małych. Po trzecie, i to prawdopodobnie najważniejszy argument, indeks WIG20 stanowi indeks bazowy dla kontraktów i opcji, podczas gdy na indeks WIG30 nie ma takich instrumentów. Jest to ważne dlatego, że notowania indeksu WIG20 przekładają się bezpośrednio na faktyczne wyniki inwestorów aktywnych na rynku terminowym. W przypadku WIG30 nie ma takiej zależności. Dlatego też uważam, że sama promocja indeksu WIG30 nie przełoży się materialnie na jego powszechność.

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama