Według NBP na koniec drugiego kwartału 2025 roku aktywa finansowe polskich gospodarstw domowych wyniosły prawie 3,6 biliona złotych i urosły w ciągu roku o 10,7 proc.
– Znaczny wzrost dochodów do dyspozycji Polaków w ostatnich trzech latach pozwolił zarówno na solidny wzrost konsumpcji, jak i oszczędności. Nastąpiło to po trudnym 2022 roku, gdy inflacja osiągnęła wynik dwucyfrowy, a stopa oszczędności spadła do zaledwie 0,2 proc. – mówi Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego. – Szacujemy, że w 2025 roku realne dochody Polaków rosły w tempie ponad 5 proc., a stopa oszczędzania wyniosła około 8 proc. i była najwyższa od pandemii w 2020 roku. Wówczas były to jednak oszczędności w dużej mierze wymuszone. Średnia z okresu od 2005 do 2024 roku wyniosła 5,1 proc. Wzrost oszczędności to także tendencja charakterystyczna dla starzejących się społeczeństw, a takim jest zdecydowanie Polska – podkreśla ekonomista.
Na emeryturę?
Kobiety częściej niż mężczyźni deklarują chęć zwiększania wiedzy na temat oszczędzania. Wśród ogółu badanych najbardziej skłonni do rozwoju kompetencji w tym obszarze są Zetki i młodzi Millenialsi. Aż 53 proc. osób w wieku 18–24 l. i 48 proc. w grupie 25-34 l. chce lepiej zrozumieć, jak efektywnie odkładać pieniądze.
Chęć zwiększenia oszczędności również częściej wskazują kobiety (56 proc. vs 48 proc.). Najwięcej deklaracji w podziale na wiek respondentów pojawia się tu wśród młodych dorosłych – 59 proc. w wieku 18-24 lata i 58 proc. w grupie 25-34 lata.
Inwestowanie pozostaje z kolei domeną mężczyzn. To oni częściej deklarują zarówno chęć zwiększania wiedzy o inwestowaniu, jak i realnego zwiększenia aktywności w tym obszarze. Największą otwartość na inwestowanie widać wśród osób w wieku 25-34 lata (46 proc.), natomiast najmniejszą w grupie seniorów, czyli osób powyżej 55 r.ż. (28 proc.). Co ciekawe, Zetki (18-24 lata) obecnie najczęściej deklarują chęć inwestowania większych kwot niż dotychczas (40 proc.), co może świadczyć o rosnącej akceptacji ryzyka wśród młodego pokolenia.