O godzinie 11.53 euro wyceniano na 1,4975 dolara, a dolara na 90,31 jena wobec odpowiednio 1,4963 dolara i 90,58 jena na poniedziałkowym zamknięciu handlu w Nowym Jorku.
W czasie sesji kurs dolara spadł wobec euro nawet do poziomu 1,4994 dolara za euro, najniższego poziomu od 14 miesięcy. Do osłabienia dolara i umocnienia euro przyczyniły się wypowiedzi szefa Fedu Bena Bernanke oraz Jean-Claude Tricheta, prezesa ECB.
W poniedziałek Bernanke zwrócił uwagę na brak równowagi na świecie, mówiąc, że Chiny i inne kraje azjatyckie przyglądają się poważnie możliwościom jego zrównoważenia, ale pozwolenie na działanie sił rynku może rozwiązać część problemów.
Również w poniedziałek Jean-Claude Tricheta powiedział, że Europa będzie powtarzać stanowisko władz USA.
- Wypowiedź Bernanke daje do zrozumienia inwestorom, że stopy procentowe w USA przez dłuższy czas pozostaną na stałym poziomie. Powoduje to wzrost apetytu na ryzyko i osłabienie dolara - powiedział strateg UBS, Geoff Kendrick.
- Trichet nie zaskoczył. Jego wypowiedzi nie były wystarczająco mocne. (...) Nie widzę żadnych szans dla jednostronnych akcji w pobliżu poziomu 1,50 dolara za euro - dodał Kendrick.
Do spadku kursu dolara przyczynił się również wzrost apetytu na ryzyko spowodowany publikacją lepszych od oczekiwań wyników Apple i optymizm na rynkach akcji.
Dolar znajdował się w tym roku pod silną presją spowodowaną oczekiwaniami, że stopy procentowe w USA będą się utrzymywać na niskim poziomie i obawami o jego rolę jako rezerwowej waluty dla świata.
Wypowiedzi japońskiego ministra finansów, Hirohisa Fujii sugerujące, że słabość dolara wynika z łagodnej polityki monetarnej w USA przyczyniły się do osłabienia dolara względem jena do poziomu 90 jenów za dolara.