Ostatni tydzień sierpnia na globalnym rynku obligacji skarbowych przyniósł dalszy wzrost rentowności i rosnącą niepewność inwestorów interesujących się długim końcem krzywej rentowności. W centrum uwagi znalazły się nie tylko dane makroekonomiczne, ale również czynniki polityczne oraz zapowiedzi dużych emisji, które mogą zdefiniować zachowanie rynku obligacji w kolejnych tygodniach. Na uwagę zasługuje fakt, że rentowności 30-letnich obligacji Niemiec i Francji osiągnęły najwyższe poziomy od 2011 roku. Również rosnące różnice pomiędzy rentownościami obligacji Francji i Niemiec odzwierciedlają wyzwania budżetowe wynikające z politycznej debaty nad finansami publicznymi głównie we Francji. W Stanach Zjednoczonych spadek rentowności krótkoterminowych obligacji wskazuje na oczekiwanie rynku na rychłe obniżki stóp procentowych przez Fed. Niewątpliwy wpływ na to miały wypowiedzi przewodniczącego Fed w Jackson Hole, który zasygnalizował możliwe łagodniejsze podejście do polityki monetarnej, co na chwilę poprawiło nastroje na rynku amerykańskim. Jednak rentowności długoterminowe papierów amerykańskich w dalszym ciągu pozostają pod presją ze względu na ryzyko inflacji i polityczne napięcia wokół niezależności banku centralnego, których źródłem jest Biały Dom. W tym kontekście warto też pamiętać, że wrzesień zapowiada kolejną falę dużych emisji obligacji, szczególnie w krajach G7, co może oznaczać dalszą podwyższoną zmienność i pozostawanie rentowności na podwyższonym poziomie.