– Sprzedaż w Polsce jest na stabilnym poziomie. Systematycznie odkrywają się przed nami nowe rynki europejskie. Rejestracje przebiegają dość sprawnie. Oczekujemy, że w II połowie roku uzyskamy rejestracje na wielu rynkach europejskich. Jesteśmy do tego przygotowani również od strony produkcyjnej – mówi Maciej Wieczorek, prezes Celon Pharmy. W Polsce rocznie sprzedawanych jest łącznie ok. 1,5 mln inhalatorów Glaxo Smith Kline (GSK) i Celon Pharmy. Dla porównania we Francji jest to 4,7 mln, a w Wielkiej Brytanii 7 mln sztuk.

Foto: GG Parkiet

Na rynku austriackim oprócz inhalatorów polskiej spółki i GSK sprzedawany jest również produkt Sandoza. Wszystkie trzy kosztują tyle samo. – Mimo tego dzięki podobieństwu i działaniom marketingowym naszego dystrybutora w ciągu 12 miesięcy od wejścia na rynek austriacki uzyskaliśmy blisko 18-proc. udział w rynku – mówi prezes. W ciągu roku od wejścia na polski rynek, na którym jest on tańszy od leku referencyjnego GSK, Salmex zdobył natomiast ok. 40-proc. udział. W 2016 r. jego udziały rynkowe wynosiły 47 proc.

Obecnie to leki generyczne dają przychody, jednak według prezesa przyszłością spółki są leki innowacyjne. Celon Pharma rozwija 10 innowacyjnych projektów w obszarach onkologii, neuropsychiatrii, chorób zapalnych i metabolicznych. – Najbardziej zaawansowane trzy z nich: inhibitor FGFR stosowany w nowotworach pęcherza, płuc i żołądka, inhibitor PDE10a stosowany w schizofrenii oraz S-ketamina w leczeniu depresji lekoopornej trafią do badań klinicznych w III i IV kwartale tego roku – mówi prezes. – Trzy kolejne leki rozpoczną proces rozwoju klinicznego w przyszłym roku. Pierwsza faza przeprowadzana na zdrowych ochotnikach ma potrwać ok. pięciu miesięcy. Dla pierwszych trzech leków pierwsze fazy zakończą się w I lub II kwartale 2018 r. – zapewnia Wieczorek.