Wczorajsze problemy z pokonaniem poziomu 1500 pkt. znalazły przełożenie na przebieg pierwszej części notowań. WIG20 otworzyła się blisko wtorkowego zamknięcia, ale szybko spadł do 1478 pkt., co oznacza stratę o około 1,2%. Na wykresie minutowym można wyrysować formację podwójnego szczytu, z którego wynika zasięg zniżki do około 1472 pkt. trudno powiedzieć w obecnej chwili, jak duże jest prawdopodobieństwo wypełnienia się tego zasięgu, ale na pewno trzeba się z tym liczyć.

Po okresie zwyżek gorsze nastroje zapanowały na europejskich rynkach. Jednak w przypadku parkietów we Frankfurcie, Paryżu i Londynie zniżki nie przekraczają 0,5%, co jest niezłym wynikiem, szczególnie w przypadku DAX, który zyskał najwięcej w ostatnich dniach. Pozostają one w dalszym ciągu pod wpływem wydarzeń na Nasdaq, który rozpoczął wczoraj z bardzo dużym impetem, ale pomimo dużego wzrostu nie można wyrazić zdecydowanego stanowiska na temat szans na trwalsze odreagowanie spadków. W dalszym ciągu tamtejszy rynek jest ?bombardowany? informacjami o wpływie spowolnienia gospodarczego na wyniki i perspektywy spółek w najbliższych kwartałach. Wydaje się, że wraz z ewentualną marcową obniżką stóp rynek ma szanse zacząć reagować bardziej na perspektywę potencjalnego ożywienia gospodarczego, które jest możliwe w kontekście wypowiedzi Greenspana o tym, że stan amerykańskiej gospodarki nie jest tragiczny. W oparciu o takie nastroje mogłoby dojść do wyhamowania trendu spadkowego o okres stabilizacji notowań, co miałoby zdecydowanie pozytywny wpływ na europejskie rynki.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu