Widać, że wczorajszy wzrost na Nasdaq wcale nie uspokoił inwestorów w Europie. Giełdy znowu notują spadki wynoszące około 1%, które są rezultatem niskich notowań kontraktów na Nasdaq. Istnieje obawa, że ich duży spadek przełoży się na zachowanie indeksu. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w piątek wygasa marcowa seria, więc dzisiejsze dane mogą być nieco zafałszowane w związku z ?przesiadaniem? się inwestorów na czerwcową serię. Z drugiej jednak strony wczorajszy wzrost może się okazać tylko ruchem powrotnym w kierunku przełamanego ważnego wsparcia około 2020 pkt., co uzasadniałoby tak duży spadek kontraktów. Z podobną niepewnością wokół notowań kontraktów mieliśmy do czynienia również w grudniu.
W wyniku takiej sytuacji na międzynarodowych rynkach u nas także panuje duża niepewność. WIG20 na początku notowań zdołał wzrosnąć do około 1363 pkt., ale wraz z pogłębianiem się tendencji spadkowej w Europie zaczął spadać. Obecnie ma 1344 pkt., co oznacza spadek o 0,6%. Tak, jak w dniu wczorajszym w początkowej fazie sesji widoczna jest duża aktywność inwestorów, co wyraża się obrotem rzędu 120 mln zł. Jak pamiętamy wczoraj nie utrzymała się ona przez cały dzień i po południu przyrost obrotów nie był już tak duży.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu