Bez wątpienia wczorajsze sesje w Europie były zdominowane przez oczekiwanie na reakcję amerykańskich rynków na decyzję FED w kwestii wysokości stóp procentowych. Obniżkę o 0,5 pkt. proc. została przez inwestorów odebrana negatywnie, co przełożyło się na kolejne spadki indeksów. Czy jednak decyzja FED dała powody do tak gwałtownej reakcji? O ile w krótkim terminie przy tak dużej nerwowości na rynku zniżka jest uzasadniona, bo tą decyzję można uznać za rozczarowującą, to w dłuższej perspektywie należy ją ocenić bardzo pozytywnie. Głównym powodem takiej opinii jest ocena stanu amerykańskiej gospodarki przez pryzmat właśnie tej decyzji. To pokazuję, że nie jest z nią bardzo źle i dlatego nie są konieczne bardzo radykalne działania. Oświadczenie o gotowości kolejnych obniżek powinno zostać również dobrze odebrane, kiedy już miną pierwsze emocje.
Jednak nie jestem przekonany, czy dalszy rozwój wypadków na amerykańskich rynkach będzie determinował wydarzenia na naszym parkiecie. Coraz wyraźniej kształtuje się na rynku konsolidacja, która może stanowić dobrą podstawę do wybicia w górę. Jednak rynek na razie jest jeszcze słaby. Świadczy o tym wczorajsza sesja, na której nie wystarczyło sił, by całym korpusem zakryć ubiegło-tygodniową lukę cenową i wraz z tym przekroczyć poziom SK-15. Pozytywnym sygnałem było pokonanie przez dzienny Ultimate swojej linii trendu spadkowego, obejmującej ostatnie trzy miesiące notowań. To niezły sygnał prognostyczny dla całego rynku. Ewentualny dzisiejszy spadek będzie ruchem powrotnym do tej linii.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu