Dzisiejsza sesja przebiegała pod dyktando sprzedających. Pomimo wzrostów indeksów w Europie Zachodniej, u nas WIG20 od otwarcia przebywa na poziomach niższych od wczorajszego zamknięcia. Po ubiegłotygodniowym, pozytywnym zachowaniu naszego rynku względem giełd zachodnich mamy od dwóch sesji sytuację odwrotną. Obecna słabość polskiej giełdy wynika zapewne z systematycznego wyczerpywania się nowych środków finansowych, które można by zainwestować( ciągły brak napływu kapitałów zza granicy) . Wzrastający pesymizm może już wkrótce jeszcze bardziej uaktywnić stronę podażową. Nastroje psują również oczekiwania na decyzję w sprawie stóp procentowych. Najprawdopodobniej Rada Polityki Pieniężnej nie zdecyduje się na obniżkę stóp w tym miesiącu. Jeśli tak się stanie to będzie to dodatkowy sygnał do sprzedaży dla posiadaczy akcji. Kolejny czynnik, który kształtować będzie koniunkturę w najbliższych dniach to wydarzenia na giełdach w Stanach Zjednoczonych. Po kilku sesjach wzrostowych zwiększyły się oczekiwania i zarazem obawy, że indeksy amerykańskie znów zaczną tracić na wartości. Przy takim rozwoju wypadków trudno mieć nadzieję, by na GPW mogła zostać powstrzymana tendencja spadkowa.