Początek dzisiejszej sesji potwierdza zeszłotygodniowe spostrzeżenie, iż nasz rynek ?chodzi swoimi drogami?, co znaczy znaczne uniezależnienie się od tego, co dzieje się na światowych parkietach. Piątkowe wzrosty na amerykańskich rynkach nie podziałały na wyobraźnię naszych inwestorów, którzy postanowili skrócić częściowo swoje pozycje. Rezultatem tego jest 1,5% spadek WIG20, który osiągnął poziom 1355 pkt. To mniej więcej poziom, na którym w ubiegłym tygodniu tworzyły się cienie i który na wykresie minutowym stanowi bardzo istotne wsparcie.
Sądząc po obrotach, które wynoszą około 40 mln zł ?pęd? ku sprzedaży akcji nie jest powszechny, ale potwierdza znaczenie opisywanej linii trendu spadkowego, prowadzonej po szczytach z 2 i 15 lutego, na poziomie której nastąpiło otwarcie. Szybkie odbicie od niej jest dowodem na ciągle kruchą strukturę rynku.
Warto podkreślić, iż początkowy spadek indeksu tylko w kilku przypadkach ma przełożenie na głębsze zniżki poszczególnych walorów. Po około 3% z największych spółek tracą: Elektrim, Orbis, Optimus. W przypadku pozostałych skala zniżki nie może na razie niepokoić i wynosi 1-2%.
Ciekawie wygląda sytuacja na rynku terminowym, który podatny jest na zniżkę w mniejszym stopniu, niż rynek kasowy. Trudno jednak z tej obserwacji wysnuwać wniosek o wzroście optymizmu wśród inwestorów.
Krzysztof Stępień