Początek tygodnia na warszawskim parkiecie przyniósł spadki cen akcji. Wynikały one głównie z niekorzystnej sytuacji na giełdach europejskich. Tylko początek notowań w Europie okazał się pomyślny dla posiadaczy akcji, potem z uwagi na złe informacje trend się odwrócił. Złe wiadomości dotyczyły spółek (obniżki rekomendacji) i gospodarki. Indeks PMI obrazujący kondycję przemysłu w krajach strefy euro spadł w marcu do najniższego poziomu od dwóch lat. Dane te okazały się gorsze od oczekiwań co przełożyło się na wycenę akcji. Jedynie sektor finansowy radził sobie lepiej pod wpływem wiadomości z Allianz i Dresdner Banku. Wartość PMI potwierdziła obawy, że gospodarka europejska potrzebuje pomocy ze strony ECB. Równie niekorzystna sytuacja jest w USA i Japonii (dzisiejszy raport tankan).

Zakupom akcji nie sprzyjała także napięta sytuacja związana z wyczekiwaniem na ważne dane. Niestety dopiero po sesji poznamy zarówno poziom deficytu na rachunku obrotów bieżących w kraju, jak i NAPM w USA. Nasza giełda zdyskontuje je jutro. Dziś po południu mogliśmy jedynie dyskontować ostrzeżenie o zyskach American Express.

Przedpołudniowe spadki sprowadziły główne indeksy do ważnych poziomów wsparcia, dolnych ograniczeń krótkoterminowej konsolidacji. Jeśli sytuacja ulegnie pogorszeniu, to nieuchronnie czekać nas będzie test dołka z 14 marca. Należy przypuszczać, że krótkoterminowo decydujące okażą się wspomniane powyżej dane.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.