Wczorajsza sesja na GPW miała dwa oblicza. W początkowej fazie niezbyt istotne wzrosty trwały niedługo i rynek obniżał się przy małych obrotach, wbrew bardzo silnemu zachowaniu giełd europejskich. W dalszej części sesji kiedy optymizm europejskich inwestorów nie malał, a kontrakty terminowe na indeksy rynków USA utrzymywały się na względnie wysokim poziomie, a nawet rosły, również na GPW inwestorzy przystąpili do odważniejszych zakupów. Bardzo wysokie otwarcie rynków za oceanem było silnym zastrzykiem optymizmu. W efekcie WIG 20 zamknął się (1 347,36 pt.) nie tylko powyżej zamknięcia z poprzedniej sesji, ale również zdecydowanie powyżej minimum z 14 marca br. Wartość obrotu akcjami WIG?u 20 była o około 10% niższa niż na poprzedniej sesji, ale jest niemal pewne, ze ten sygnał zostanie zignorowany przez inwestorów wobec odbicia na rynkach światowych. Indeks WIG 20 uformował formację, która można interpretować jako podwójne dno jednak zbyt małe wahania wartości oraz brak istotnych obrotów skłaniają do dużej ostrożności przy takiej interpretacji. Do odwrócenia trendu głównego przyjdzie nam jeszcze poczekać. Obecne wzrosty są korekcyjne. Dodatkowo wczorajsze zachowanie rynków w USA pomimo, że bardzo spektakularne również nie oznacza istotnego zwrotu. Uwzględniając skalę jedynie ostatnich spadków odbicie nie jest niczym szczególnym. Jedna dobra informacja ze spółki (Dell) oraz medialna aktywność członków FED?u (Meyer, Parry, Minehan) mająca uspokoić nastroje społeczne nie są czynnikami zmieniającymi obraz gospodarki USA. Dzisiaj inwestorzy będą oczekiwać na dane o bezrobociu w USA w lutym. Oczekuje się, że wzrośnie ono o 0,1p.proc do 4,3%.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać wzrostów.