Wtorkowa sesja nie rozstrzygnęła dylematu, czy korekta będzie się przedłużać, czy raczej krótkookresowy trend wzrostowy będzie kontynuowany. Nie pomogły w tym nawet giełdy światowe, mimo iż ich wtorkowe ruchy były dość znaczne. Wydaje się, że nie ma się czemu dziwić, szczególnie że dzień wcześniej Nasdaq zanotował 5-procentową przecenę, ale z drugiej strony reakcja parkietów europejskich na ten fakt była od rana w zasadzie żadna. Wydaje się, że inwestorów przeraża chwilowo opór na poziomie 1500 pkt. Uważam, że jeśli rynek nie dostanie wyraźnego impulsu z zewnątrz, to WIG20 będzie musiał spaść do poziomu 1415 pkt. Jest to podstawa formacji podwójnego dna zarówno na wykresie świeczkowym, jak i na punktowo?symbolicznym. Pewne nadzieje można wiązać ze średnimi kroczącymi. Znajdująca się wyżej i wyhamowująca spadki średnia z 45 sesji już w środę zadziałała jako wsparcie. Wciąż poniżej niej znajduje się średnia z 15 sesji, która dotychczas generowała sprawdzone sygnały.

Interesująco wyglądają szybkie oscylatory. Większość potwierdza trend wzrostowy, rosnąc już w strefach wartości dodatnich. Wydaje się jednak, że ?dojrzały? one do ruchu powrotnego w kierunku swych linii równowagi. Należy je uważnie obserwować w tym rejonie, gdyż ich zachowanie może wyprzedzić ruch na indeksie.

Dominik Staroń

analityk