Czwartkowa sesja upłynęła pod znakiem wyczekiwania na decyzję RPP i EBC dotyczącą wysokości stóp procentowych, odpowiednio w kraju i w Europie. A ponieważ wiązano z tym dość spore nadzieje, sesja już na samym początku zaczęła się od wzrostu (do czego też po trosze przyczyniło się dobre zamknięcie w USA). Jednak rynek spodziewał się chyba innych rozstrzygnięć monetarnych i dlatego już po ich ogłoszeniu poruszał się w wąskim paśmie notowań, bez wyraźnego trendu. Czy korekta ostatniej dynamicznej zwyżki ostatecznie się zakończyła? Nie sądzę, choć bardzo dobrze o sile trendu wzrostowego świadczy wyhamowanie spadków na poziomach wyznaczonych przez średnie kroczące. Zresztą gołym okiem widać, że inwestorzy wierzą we wzrost, korzystając z prawie każdej okazji do kupna tańszych papierów.
Szybkie oscylatory, podobnie jak i na WIG ? u 20, nie pokazują negatywnych sygnałów, spadając jednie po przełamaniu poziomów równowagi. To dobrze, gdyż da to jeszcze większe pole do wzrostów, bez sygnałów o wykupieniu rynku. Najbliższym oporem jest oczywiście poprzedni wierzchołek, który zatrzymał wzrosty dokładnie na trzeciej linii wachlarza Fibonacciego (poprowadzonego od grudniowego szczytu do dna z marca). Aktualnie znajduje się ona na wysokości 15745 pkt. Jej pokonanie, to oczywiście rosnąca szansa na przełamanie poprzedniego szczytu. Odbicie od niej sprawi, że WIG znów będzie testował średnie. Wtedy jednak ich obrona będzie, w mojej ocenie, trudniejsza.
Dominik Staroń