Piątkowa sesja przyniosła kolejny spadek na naszej giełdzie, który zatrzymał się w bardzo ważnym punkcie wyznaczonym przebiegiem SK-45 oraz podstawą świecy z 18 kwietnia. Dolny cień świecy naruszył średnią, ale zamknięcie wypadło ponad nią, co świadczy o tym, że byki, choć mocno osłabione w ostatnich dwóch tygodniach, miały na tyle sił, by ten istotny poziom obronić. Ze wskaźników warto przyjrzeć się przede wszystkim przebiegowi MACD, który nieco powyżej poziomu równowagi zatrzymał się na swojej średniej. Jej przecięcie byłoby niewątpliwie negatywnym sygnałem, który mógłby wskazywać na kontynuację ruchu spadkowego.
Z powyższego opisu wynika, że każdy kolejny spadek stanowi ogromne zagrożenie dla trwania, zapoczątkowanej przed miesiącem, tendencji zwyżkowej. Bo wydaje się, że ostatnie spadki, choć dość długie w czasie, to jednak niezbyt głębokie (zniosły niecałe 50% fali wzrostowej z okresu 4-19 kwietnia) stanowiły tylko korektę, po zakończeniu której można spodziewać się dalszych wzrostów. W tym względzie bardzo ważna może okazać się dzisiejsza sesja. Trudno spodziewać się na niej przełamania poziomu najbliższego i krótkoterminowo najważniejszego oporu na poziomie 1457 pkt., gdzie znajduje się linia prowadzona po szczytach z 19 i 26 kwietnia, a także połowa świecy z 30 kwietnia. Przełamanie tego oporu powinno zaowocować powtórnym atakiem na 1500 pkt., którego przebicie jest nadal najistotniejsze dla kontynuacji średnioterminowego trendu wzrostowego.
Dzisiejszy spadek należało będzie uznać za pierwszy sygnał opuszczenia rynku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu