Dzisiejsza sesja przyniosła kontynuację spadków. Nadal obserwujemy niską aktywność inwestorów, poziom obrotów jest typowy dla okresu wakacyjnego. Już rozpoczęcie notowań wypadło blado, a presja podaży nasilała się z każdą minutą. Spadki głównych indeksów okazały się na tyle głębokie, że doprowadziły do naruszenia ważnych poziomów wsparcia. Wig 20 po przełamaniu granicy 1400 pkt. (linia formacji podwójnego dna) doszedł aż do 1388 pkt. Taka sytuacja zaowocowała znacznym pogorszeniem układu technicznego. Zanegowana została bowiem formacja podwójnego dna, od której rozpoczęły się trzytygodniowe kwietniowe wzrosty. Dopiero po południu w związku z aprecjacją kontraktów na amerykańskie indeksy, nasz rynek powrócił ponad wsparcie
Rynek ciągnięty jest w dół przez walory z segmentu IT. Kolejny dzień silnej wyprzedaży obserwujemy w przypadku Netii. Bardzo niestabilnie zachowuje się kurs Elektrimu. Rozczarował też Optimus. Wygląda na to, że spółka ta po słabym odreagowaniu powróciła do trendu. Również banki kolejny dzień z rzędu są w niełasce. Honor sektora ratuje tylko Pekao. Wszystko za sprawą rozczarowujących wyników kwartalnych. Warto zwrócić uwagę na fakt, że coraz więcej banków tworzy rezerwy celowe w związku z pogorszeniem jakości portfela kredytowego.
Obserwowane spadki wynikają moim zdaniem z dwóch powodów. Po pierwsze, na horyzoncie nie widać pozytywnych informacji, które byłyby w stanie wyrwać rynek z letargu, po prostu nie ma pod co grać. Po drugie, nasi inwestorzy mogą być zaniepokojeni sytuacją na Wall Street. Wszystko wskazuje na to, że rynek amerykański rozpoczyna realizację oczekiwanej korekty. Dlatego poprawy możemy oczekiwać wtedy, gdy wyjaśni się sytuacja na Wall Street. Dziś po sesji w stanach opublikowany zostanie długo oczekiwany raport Cisco Systems.
Patryk Chycki
DOM MAKLERSKI BSK S.A.