W nieco lepszych, niż przez ostatnie dwa dni, nastrojach przebiega pierwsza część dzisiejszej sesji. WIG20 zaczął notowania na poziomie zbliżonym do wczorajszego zamknięcia, ale szybko zaczął rosnąć, by osiągnąć 1386 pkt. Obecnie jest około 10 pkt. niżej, ale i tak pozwala mu to na ponad 1% wzrost. Wszystko to odbywa się przy obrotach ponad 70 mln zł, więc nie wykraczają one ponad poziom ostatnio notowany.
Aktywność inwestorów skupiła się głównie na Netii, która 4% wzrostem odrabia część poniesionych w ostatnich dniach strat. Pozostałe duże spółki zwyżkują w przedziale 1-2%, więc brak jest większych ?fajerwerków?.
Sytuacja WIG20 w obecnej chwili jest trudna. Dzisiejsze odbicie nie może być traktowane w innych kategoriach, jak ruch powrotny do przełamanych wsparć w okolicach 1400 pkt. Nie można jednak nie zwrócić uwagi na rysującą się powoli świecę, która swoim białym korpusem obejmuje czarny korpus poprzedzającej ją świecy. Od wielkości dziś zanotowanego obrotu będzie zależeć interpretacja takiego układu świec. Jeśli będzie on zdecydowanie większy, niż wczoraj, to wymowa takiego układu będzie pozytywna.
Zdecydowanie lepsza atmosfera panuje też na zagranicznych rynkach. Ostatnie sesje dobitnie pokazały, że ich zachowanie determinuje sytuacja na rynkach w USA, a dziś mamy do czynienia ze wzrostem kontraktów na amerykańskie indeksy (NQ prawie 30 pkt., S&P prawie 10 pkt.). To przekłada się na około 1% wzrosty w Paryżu i Frankfurcie i 0,2% zwyżkę w Londynie.
Czy jednak to znajdzie odbicie także w dalszej części notowań u nas? Wszak ostatnio sił na podtrzymanie kursów starczało przez połowę sesji, a jej końcówka wypadała fatalnie.