Zgodnie z oczekiwaniami dzisiejsza sesja przebiega głownie pod dyktando wydarzeń wokół Elektrimu. Jego akcje rosną od początku notowań i to bardzo wyraźnie. Kurs zyskał ponad 5% i przekroczył wartość 30 zł. Takie zachowanie się akcji tego waloru zneutralizowało w całości nieco gorszy początek innych dużych walorów, które po wzrostach z końca ubiegłego tygodnia weszły w fazę korekty. Dotyczy to przede wszystkim Agory, Prokomu i TP.S.A., które zniżkują w granicach 1-2%. Około 3% traci Optimus, odstający zdecydowanie przez ostatnie dwa miesiące zarówno od średniej giełdowej, jak i przeciętnej sektora. Jego akcje znów znalazły się na krawędzi wyznaczonej marcowym minimum, którego przebicie w dół może oznaczać kolejną falę przeceny. W tym przypadku szczególnie niepokojąca jest wysoka czarna świeca z ubiegłego tygodnia, która, jak można przypuszczać, jest w stanie istotnie ograniczać ewentualny wzrost kursu. Na jego kształtowanie się ma zapewne wpływ wciąż niezałatwiona sprawa sprzedaży przez BRE akcji Optimusa, co tworzy wokół niego bardzo niekorzystną atmosferę niepewności, podsyconą ostatnio wydatnym powiększeniem straty za I kwartał b.r. Wymowa dzisiejszego spadku jest nieco osłabiona faktem niewielkiego obrotu, jaki się na razie utrzymuje. Wynosi on około 7.000 sztuk.
Deklaracja prezes Lundberg o gotowości zrezygnowania z funkcji prezesa zarządu Elektrimu nie przełożyła się na większą zmianę kursu, choć zwyżka nieco się powiększyła. Wybór przewodniczącego walnego, w którym przepadł kandydat Vivendi, wskazuje na to, że pozycja Francuzów może w rzeczywistości okazać się nie tak silna, jak można było przypuszczać poprzednio.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu