Na wczorajszej sesji WIG20 kontynuował zapoczątkowane w ostatni czwartek wzrosty. Motorem zwyżek był przede wszystkim Elektrim (wykres1), który drugi dzień z rzędu zwiększył swoją wartość o więcej niż 5%. Tym samym obronione zostało bardzo istotne, długoterminowe wsparcie znajdujące się w okolicach 26 zł. To natomiast w połączeniu z konsolidacją z przełomu marca i kwietnia wydaje się dobrą baza do zapoczątkowania nowego trendu wzrostowego. Jednak aby taki scenariusz mógł się spełnić konieczne jest aby Elektrim pokonał opór znajdujący się na wysokości 34 zł (szczyt z 12 kwietnia). Po przekroczeniu tej bariery będzie można mówić o pełnym ukształtowaniu się podwójnego dna, a wtedy minimalny zakres wzrostów to około 42 zł.
Na wykresie WIG20 (wykres2) utworzyła się wczoraj biała świeca, której zamknięcie było zarazem maksymalnym kursem dnia. Jest to niewątpliwie dość optymistyczny sygnał wskazujący na kontynuację wzrostów na dzisiejszej sesji. Byczym sygnałem jest też fakt, że indeks zdołał powrócić ponad średnią z 45 sesji, która teraz wyznacza wsparcie przy minimalnym poziomie wczorajszej świecy (1408 pkt.). Najbliższy opór to natomiast 1460 pkt. gdzie znajduje się połowa czarnej świecy z 30 kwietnia. Poprawie ulega obraz wskaźników trendu. Znajdujący się pod poziomem zera MACD zmienił kierunek na wzrostowy i zbliża się do linii sygnalnej. Linie kierunkowe wchodzące w skład systemu kierunkowego, po dwutygodniowym rynku niedźwiedzia zrównały wczoraj swoje wartości wskazując na powrót byków na parkiet. Należy jednak pamiętać, że wskazania te odbywają się przy malejącym ADX, który osiąga najniższe wartości od dwóch miesięcy (15 pkt.), a to oznacza ruch horyzontalny i ujmuje znaczenia wskaźnikom trendu. W takim przypadku warto natomiast zwracać uwagę na oscylatory, które po ostatnich sygnałach kupna pozostawiają jeszcze trochę miejsca na wzrosty.
Podobnie jak w przypadku WIG20 wygląda sytuacja na kontynuacyjnym wykresie kontraktów terminowych na WIG20. Tutaj jednak widać większą ostrożność przy otwieraniu długich pozycji co ma swoje odzwierciedlenie w tym, że wczorajsze zamknięcie znalazło się poniżej maksymalnego kursu z piątku. Na bardzo ostrożne zakupy wskazuje także różnica (baza) między kontraktem, a indeksem WIG20, która w ostatnim czasie oscyluje w pobliżu 0. Nie znaczy to jednak, że wzrosty nie będą kontynuowane. Na wykresie 15 minutowym (wykres3) mamy dość czytelną sytuację. Utworzyła się tutaj odwrócona głowa z ramionami, której linia szyi przebiega obecnie w okolicy 1420 pkt. Poziom ten został już pokonany, a ostatnią zniżkę można traktować jako ruch powrotny. Minimalny zakres wzrostów wynikający z powstałej formacji należy ustalić w okolicy 1490 pkt. Jeżeli jednak opisany układ załamie się i kurs zdecydowanie spadnie poniżej 1420 pkt., bardzo istotny wtedy będzie poziom 1405. Znajduje się tu ostatni lokalny dołek, po którego przebiciu na wykresie ukształtuje się podwójny szczyt. Wtedy pewna będzie zniżka w okolice 1380 pkt.
GRZEGORZ URAZIŃSKI