Ostatnie sesje nie przyniosły poważniejszych zmian w technicznym obrazie WIG-u. Wykres tygodniowy wygląda dość dobrze. Po optymistycznej formacji młota pojawiła się tu czarna szpulka świadcząca o chwiejnej równowadze popytu i podaży. Jej korpus znajduje się nieco niżej od poprzedniego, ale nie na tyle by zanegować pozytywną wymowę młota. Na wykresie dziennym pojawiła się formacja trójkąta symetrycznego. Jej dolne ramię biegnie przez dołki z 4 kwietnia i 9 maja. Górne ramię wyznaczają szczyty z 20 kwietnia i 14 maja. Formacja ta obrazuje trwającą na rynku konsolidację i nie pozwala na prognozowanie kierunku przyszłego trendu. Coś więcej będzie można powiedzieć dopiero po wybiciu z niej. Niestety bliskość punktu przecięcia obu ramion może obniżyć wiarygodność tego sygnału. Dolne ramię trójkąta biegnie mniej stromo, więc jego przełamanie byłoby nieco bardziej istotne (nie znaczy to, że jest bardziej prawdopodobne).

MACD na razie znajduje się w łagodnym trendzie spadkowym tuż poniżej linii sygnału i poziomu równowagi. Póki co jest to pesymistyczny sygnał, ale prawdopodobnie nawet stosunkowo niewielki wzrost indeksu spowoduje zasadniczą zmianę obrazu wskaźnika. Tak więc na razie sytuacja techniczna WIG-u jest raczej nieokreślona, ale trochę bardziej zdecydowany ruch w jedną lub drugą stronę powinien dostarczyć jakichś sygnałów.

Marcin Lachowski

BM BGŻ SA