Czwartkowa reakcja polskiego rynku na silną wzrostowa sesję w USA (przypomnę, że indeks DJIA wzrósł wtedy o 3,15% przełamując silny opór na poziomie 11 tys. pkt), była bardzo mizerna i musiała rozczarować wielu inwestorów. Euforia wyparowała już po pierwszych kilkunastu minutach notowań. Indeks WIG20 wzrósł zaledwie do 1410,6pkt i nie zdołał nawet zbliżyć się do poniedziałkowego szczytu (1433,1pkt), a zamknął się bardzo nisko bo na poziomie 1379,6pkt. W piątek WIG20 nieznacznie wzrósł do 1400pkt. Przebieg dwóch ostatnich sesji wskazuje, że rynek jest bardzo słaby. Impuls z USA nie przełożył się na silniejsze odbicie i poprawę sytuacji technicznej na rynku.
Na wykresie indeksu WIG20 silny opór wyznacza wtorkowa czarna świeca (wykres1). Z kolei wsparcie wyznaczone jest przez obszar 1355-1360pkt. Nie chcę być pesymistą ale uważam, że szanse na wzrosty w ciągu najbliższych kilku sesji są niewielkie. Jeśli nawet rynek wzrośnie to sufit znajduje się bardzo niedaleko (1410pkt i 1420-1433,6pkt), potem dojdzie do fali spadkowej. Przyczyni się do tego nadchodząca korekta na giełdach zachodnich.
Po silnym wzroście w środę indeks DJIA (wykres2) przełamał opór na poziomie 11 tys. pkt. Przez kolejne dwie sesje indeks uformował świece z małymi korpusami, co świadczy o słabnięciu strony popytowej. Na wykresach minutowych od dna z 11-go maja uformowała się pięciofalowa struktura. Ostatnie maksimum na poziomie 11329pkt znajduje się bardzo blisko kolejnego silnego oporu (11316-11439 pkt). Wszystko to wskazuje, że w perspektywie najbliższych sesji powinno dojść do spadkowej korekty.
Wracając do indeksu WIG20 to na najbliższych sesjach spodziewałbym się powrotu do wsparcia w obszarze 1355-1360 pkt. Myślę, że ma ono duże szanse się obronić. Jeśli jednak zostałoby przełamane to spadki mogą zakończyć się w obszarze 1300-1320pkt (raczej górny pułap). Uważam, że od marca br. indeks znajduje się w korekcyjnej fali, która przyjmie postać fali płaskiej ograniczonej od dołu wsparciem 1300pkt. od góry silnym oporem w obszarze 1524-1547pkt (wykres1). Dlatego słabość rynku wykorzystałbym do kupna akcji (nie sądzę by spółki sektora IT - poza Optimusem mogły ustanowić nowe długoterminowe dna dlatego obrona wsparcia na dolnym ograniczeniu kanału jest wysoce prawdopodobna).
TPSA. Po blisko miesięcznej fazie spadków wygląda na to, że ceny akcji mogą wzrosnąć. Od lokalnego szczytu z 19-go kwietnia na wykresie widoczna jest pięciofalowa struktura (wykres3). Ostatnie dwie sesje tygodnia przyniosły poprawę sytuacji, kurs akcji zwyżkował do 20,8 zł. W rezultacie dno podfali 3 (poziom 20,3 zł) został przekroczony. Tym samym zaczęła się korekta wyższego rzędu blisko miesięcznej fali spadkowej. W perspektywie najbliższych kilku sesji spodziewam się dalszego wzrostu cen akcji. Pierwszy poważny opór, który może zatrzymać wzrosty to poziom 21,5 zł. Jest on dodatkowo wzmocniony poprzez kilkumiesięczną linię trendu spadkowego. Na razie nie liczyłbym na większe wzrosty ze względu na zbliżającą się jesienną ofertę na rynku pierwotnym.