Rynek zdołał przezwyciężyć panującą przez niecałe trzy godziny notowań spadkową tendencję i powrócić do poziomu dzisiejszego maksimum przy 1486 pkt. Stało się tak za sprawą akcji Elektrimu, które na wieść o propozycji Vivendi skierowanej do nowej Rady Nadzorczej dotyczącej połączenia Elektrimu z Elektrimem Telekomunikacja i wymianie akcji tej drugiej spółki na nową emisję Elektrimu. Zaproponowana cena miałaby wynieść pomiędzy 49 a 55 zł, czyli znacznie wyżej od obecnej ceny giełdowej.
Ta informacja spowodowała wzrost kursu Elektrimu do ponad 32,50 zł, czyli o niecałe 10% w porównaniu z wczorajszym zamknięciem. To przełożyło się od razu na wartość WIG20, który nieznacznie przekroczył wartość 1486 pkt. Obroty wzrosły do ponad 260 mln zł. Trzeba uczciwie powiedzieć, iż pozostałe duże spółki nie zmieniły swoich cen, jak również aktywność inwestorów niezbyt w ich przypadku wzrosła. Można jednak przypuszczać, iż tak dobre zachowanie się Elektrimu i trochę euforyczna reakcja inwestorów na kolejną porcję informacji z pola walki o przejęcie tej spółki przełożą się na poprawę ich notowań w końcowej fazie sesji.
Z reakcji uczestników rynku na wiadomości dotyczące Elektrimu płynie też jeden wniosek natury psychologicznej. Widać, że negatywne informacje są obecnie pomijane, a inwestorzy starają się skupić na pozytywnych elementach sytuacji. Jest to charakterystyczne dla trendów wzrostowych. Jako przykład ignorowania złych wiadomości można podać ogłoszenie przez Ministerstwo Finansów, że prognoza wzrostu PKB założona w budżecie jest nierealna i nowe szacunki wzrostu PKB w tym roku przedstawione przez Ministerstwo Gospodarki, z których wynika, że sukcesem będzie 4% wzrost.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu