Nie wyrwał się z marazmu nasz rynek. Przez kolejną godzinę królowały niewielkie zmiany cen i bardzo mała aktywność inwestorów. WIG20 ma wartość 1473 pkt. przy obrotach wynoszących 45 mln zł.
Uwagę przykuwa zachowanie walorów Dębicy. Kurs rośnie o 2 przy dawno niewidzianym wolumenie prawie 90.000 sztuk. Już teraz jest on najwyższy od grudnia ubiegłego roku. Tak duży wolumen pojawił się w dość newralgicznym miejscu z punktu widzenia analizy technicznej. Bo oto na wysokości około 28,50 zł przebiega ważna linia trendu spadkowego prowadzona po szczytach z sierpnia i listopada ub.r. To na jej poziomie zatrzymały się wzrosty w kwietniu i w rezultacie nastąpiła korekta notowań. Lecz dziś, jeśli kurs do końca notowań utrzyma się na tym poziomie, dojdzie do jej przebicia, co stanie się sygnałem kupna w średnim terminie i otworzy drogę do bezpośredniego ataku na główną linię trendu spadkowego, wyprowadzoną jeszcze ze szczytu z 1997 roku. Obecnie przebiega ona przy 32,50 zł.
Próbując określić szanse na jej przebicie poczyńmy jeszcze jedno spostrzeżenie. Na wykresie tygodniowym widać, że notowania z ostatnich trzech miesięcy zaczynają się układać w formację podwójnego dna z linią szyi na wysokości 30,40 zł. Zarówno jej wysokość, jak i czas kształtowania się są wystarczające, by uznać ja za dobra podstawę do przełamania wymienionego powyżej oporu, gdyż minimalny zasięg ruchu z niej wynikający to 33,80 zł. Dodatkowo wymowa takiego układu jest wzmocniona silnymi dywergencjami z I kwartału b.r. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy zakończenie tego tygodnia wypadnie powyżej 30,40 zł. To będzie można uznać za bardzo ważny sygnał w kontekście budowy przynajmniej średnioterminowego trendu wzrostowego.
Trzeba przypomnieć, że cały czas istnieje szansa na działania ze strony Goodyeara i realizację podobnego scenariusza, jak w przypadku Okocimia. Atrakcyjna cena rynkowa może zachęcić inwestora strategicznego do bardziej zdecydowanych działań.
Krzysztof Stępień