Wtorkowa sesja stanowiła kontynuację pozostawania w równowadze głównego indeksu giełdowego. Żadnej ze stron nie udało się przejąć inicjatywy, o czym najlepiej świadczy wtorkowa szpulka. Do tej pory rynek znajdował się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym. Obserwowane od 23 maja osłabienie aktywności strony popytowej jest o tyle niepokojące, że wypadło w pobliżu długoterminowej średniej kroczącej (15 700 pkt.), a ponadto kształtowaniu ostatniego maksimum towarzyszyło utworzenie formacji wisielca (24 maja). Zdarzenia te oznaczają, że na rynku podstawowym rozpocznie się dominacja niedźwiedzi. Dotychczas nic takiego nie nastąpiło. Przed osuwaniem się WIG powstrzymuje szeroka strefa wsparcia, znajdująca się na wysokości 15 300?15 500 pkt. Tworzą ją ostatnia luka hossy oraz dwie średnie kroczące: krótkoterminowa i średnioterminowa. Przełamanie tej strefy będzie równoznaczne z kontynuacją fali przeceny. Posiadanie akcji obecnie wydaje się dość ryzykownym zajęciem. Lepiej przyglądać się testowi wspomnianej strefy wsparcia, a z przystąpieniem do zdecydowanych zakupów warto poczekać do chwili przełamania długoterminowej średniej kroczącej. Tym bardziej że nawet jeżeli wsparcie okaże się skuteczne, to trend horyzontalny nie przynosi profitów posiadaczom akcji.

Marcin T. Kuchciak

Analityk PARKIETU