Po dotarciu do istotnej strefy oporu znajdującej się w okolicy 1500 pkt. WIG20 załamał krótkoterminowe wzrosty i kontynuuje średnioterminowy trend boczny. W ramach tego ruchu da się jednak (po ustanowieniu ostatniego wierzchołka) wyznaczyć formację wnoszącą do ogólnego obrazu rynku trochę optymizmu. Mowa tu o trójkącie zwyżkującym (wykres1). Mimo, że trójkąty w większość przypadków są układami zapowiadającymi kontynuacje trendu (w naszym przypadku spadków), to jednak w tej sytuacji istnieje spore prawdopodobieństwo, że będzie to formacja odwrócenia trendu. Twierdzę tak przede wszystkim dlatego, że trójkąt zwyżkujący jest byczą formacją pojawiającą się w trendach wzrostowych i zapowiadającą kontynuację zwyżki. Dodatkowe argumenty przemawiające za optymistyczną interpretacja to sama sekwencja szczytów i dołków tej formacji. Widać wyraźnie, że dołki układają się coraz wyżej co świadczy o tym, że popyt atakuje coraz agresywniej nie czekając na nowe, atrakcyjniejsze poziomy cenowe. Układ górek, które znajdują się na tym samym poziomie jest oczywiście przejawem siły niedźwiedzi, które cały czas próbują bronić długoterminowego trendu spadkowego i dlatego właśnie z powiększaniem lub budowaniem nowych pozycji lepiej poczekać do momentu wybicia z trójkąta. Wzrost powyżej 1500 pkt. będzie sygnałem do prawie 200 pkt. (skala zwyżki wynika z wysokości opisanej formacji; 1500-1300 pkt.) ruchu w górę, a to natomiast będzie się wiązało z pokonaniem głównej linii trendu. Warto zauważyć, że zostanie wtedy potwierdzona widoczna na wykresie tygodniowym (wykres2) pozytywna dywergencja między indeksem, a wskaźnikiem RSI. Wszystkie te czynniki będą bardzo ważnym średnioterminowym sygnałem poprawy koniunktury. Dopóki jednak nie nastąpi wybicie w górę należy przyjąć, że WIG20 porusza się w trendzie bocznym. Możliwość powstawanie nowego trendu sugeruje ADX (wykres3). Wskaźnik ten w trakcie ostatnich wzrostów WIG20 zdołał zwiększyć swoją wartość o 5 pkt., co niewątpliwe było bardzo optymistycznym sygnałem, ale niestety nie udało mu się pokonać poziomu 20 pkt. Dopiero przebicie przez tą barierę należy uznać za wiarygodny sygnał kształtowana się nowego trendu. Do momentu opuszczenia formacji horyzontalnej warto więc bliżej przyjrzeć się szybkim oscylatorom (wykres4). Tutaj po wygenerowaniu wcześniejszych sygnałów sprzedaży, nie ma żadnych zmian i przewaga wciąż leży po stronie niedźwiedzi. Może to zapowiadać dalszą zniżkę do dolnego ograniczenia trójkąta, czyli do około 1410 pkt. Tutaj należy się spodziewać ataku popytu, jeżeli ten nie nastąpi, a WIG20 spadnie poniżej wsparcia, będzie to oznaczało załamanie formacji i dalsze zniżki do około 1300 pkt.
Na 15 minutowym wykresie czerwcowej serii kontraktów terminowym na WIG20 (wykres5) widać klin zniżkujący, który niestety nie sprawdził się jako formacja kontynuacji poprzedzającego go trendu. Wybicie nastąpiło dołem, a to teoretycznie daje spadek o jakieś 40 pkt. do 1430 pkt. Piszę ?teoretycznie? gdyż już w okolicy 1440-1445 pkt. znajdują się dwa dość silne wsparcia (linia sygnalna podwójnego dna oraz dolna linia kanału spadkowego), które powinny skutecznie odeprzeć ataki niedźwiedzi. W przeciwnym wypadku spadki mogą sięgnąć nawet 1390 pkt. Jeżeli 1440 pkt. zostanie obronione, na co wskazuje oscylator stochastyczny, który po utworzeniu pozytywnej dywergencji wygenerował sygnał kupna należy oczekiwać testu 1480 pkt. (linia trendu spadkowego).
GRZEGORZ URAZIŃSKI