Reklama

Jeszcze trochę w górę

Publikacja: 01.06.2001 06:38

Sytuacja na głównych polskich indeksach nie jest zła, mimo że rynek ten ostatnio jest bardzo trudny i nie łatwo określić przyszły rozwój. Ogólnie mówiąc na WIGu (wykres1) od połowy marca obserwujemy konsolidacje w dość szerokiej strefie 14000-15700 pkt, która powoli zaczyna przypominać formację trójkąta zwyżkującego. Trochę niepokoi fakt, że ta konsolidacją odbywa się poniżej długoterminowej linii trendu wzrostowego (wykres2), co może nasuwać obawy o korekcyjnej funkcji tegoż trójkąta i większym prawdopodobieństwie powrotu do spadków po ostatecznym zakończeniu tej formacji. Oczywiście, jeśli WIG zdoła uporać się z tym oporem i powróci ponad tą linię trendu, to będziemy mieli czytelny sygnał kupna akcji notowanych na WGPW. Jest to jednak mało prawdopodobne, mimo że na najbliższych sesjach można spodziewać się wzrostów nawet powyżej szczytu z 24/05, możliwe że nawet do krzyżujących się właśnie linii trendów - spadkowego od marca 2000 i wzrostowego od 1995 r, czyli do ok. 16000 pkt.

Oznaczenie fal Elliotta (wykres3) ogólnie nie zmieniło się od poprzedniego z 15 maja i nadal uważam że na WIGu buduje się elliottowski trójkąt złożony jak na razie z 4 fal (A, B, C, D) i tworzonej właśnie fali (E). Wydawało się, że ta ostatnia fala E będzie prostym zygzakiem a,b,c, lecz tak się nie stało. Pierwsza fala (a) została wydłużona i ostatecznie składa się z 5-ciu podfal tworzonych miedzy 9/05 a 24/05. Ostatnich kilka sesji spadkowych pozwoliło na ukształtowanie się korekcyjnego zygzaka (b). Teraz powinien rozpocząć się wzrostowe (c) aż do przebicia szczytu fali (a), czyli powyżej 15701. Taka fala może spowodować prawdziwą euforię i zakupy akcji przez szerokie grono inwestorów. Jeśli indeks nie wykona ruchu w górę, tylko spadnie poniżej początku startu fali (E) tj poniżej 14639 pkt, to cały ten wariant utraci ważność.

WIG20 (wykres4) mimo, że podczas czwartkowej sesji zamknął lukę z 22/05 (1445-1457 pkt) to jednak nie poddał się niedźwiedziom i odbił się od średniej SK-15. Myślę, że już podczas kilku najbliższych sesji nastąpi ponowny test oporu na 1500 pkt i szanse na pokonanie tego poziomu nie są wcale małe. MACD prawie nie zareagował na ostatnie kilku sesyjne spadki i utrzymuje się powyżej linii równowagi i powyżej linii sygnału. Bardzo ciekawie wygląda ten wskaźnik w ujęciu tygodniowym (wykres5), gdzie po przecięciu opadającej linii oporu i swojej średniej, został wygenerowany sygnał kupna.

TECHWIG (wykres6) również nie wygląda źle i na razie nic złego nie powinno się tu stać.

Wydaje się, że kontrola nad rynkiem zaawansowanych technologii jest w rękach byków, które również i tu nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

Reklama
Reklama

Najważniejsze indeksy amerykańskie mimo, że ostatnio wykazywały pewną słabość to w dłuższym terminie ich stan jest dość dobry i jak na razie nie widać znaczniejszych zagrożeń.

DJIA (wykres7) po pokonaniu oporu (różowa linia) dotarł do następnego poziomu oporu (zielona linia), czyli tuż powyżej 11300 pkt. Poziom ten jednak okazał się zbyt trudny dla byków i nastąpił ruch powrotny do przebitej linii różowej. Teraz można się spodziewać ponownego ataku byków i testu oporu na 11320-11340 pkt. Jeśli bykom uda się pokonać te poziomy to nic już nie stanie na przeszkodzie do ataku na rekord wszechczasów (11723 pkt).

Indeks grupujący spółki zaawansowanych technologii NASDAQ (wykres8) zdołał w połowie maja przebić linię 7-miesięcznego trendu spadkowego a ostatnie spadki to jak na razie tylko ruch powrotny do przebitej linii.

Reasumując najbliższe sesje mogą przynieść wzrosty, ale w euforię lepiej nie popadać.

Robert Cichowlas

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama