Na dzisiejszej sesji główne indeksy naszej giełdy tracą na wartości. Inwestorzy zupełnie zignorowali wczorajszy pozytywny przebieg sesji na Wall Street. Nie pomogły również całkiem dobre informacje ze spółek. Warto przypomnieć, że dobrze o przyszłości wypowiadali się przedstawiciele koncernu Lucent i producenta mikroprocesorów Xilinx. Otwarcie sesji dla WIG20 nie było wielkim zaskoczeniem. Poziom 1.445 pkt. stanowi bowiem techniczny opór wynikający z przeprowadzenia krótkoterminowej linii trendu spadkowego przez szczyty z 23 maja i 1 czerwca. Jednak dalsza zdecydowana wyprzedaż akcji jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Przebieg sesji przypomina wydarzenia sprzed dwóch dni.
Do najsłabszych papierów na dzisiejszej sesji z pewnością należy zaliczyć TPSA. Dodatkowo spadkowi o 2% towarzyszą spore obroty, które o godz. 14.30 przekroczyły 70 mln zł. Duża podaż występuje również na akcjach KGHM, co prawdopodobnie wynika ze rozpoczętego w dniu dzisiejszym sporu między Związkiem Zawodowym Pracowników Przemysłu Miedziowego a zarządem KGHM. Generalnie cały rynek wykazuje bardzo dużą słabość.
Z informacji makro warto wspomnieć o dzisiejszych danych ze strefy euro. Dalszemu pogorszeniu uległ wskaźnik nastrojów w biznesie. W maju spadł on do 0,06 pkt. z 0,36 pkt. w poprzednim miesiącu. Przewidywania mówiły o 0,2 pkt. Natomiast stopa bezrobocia podana przez agencję Eurostat w strefie euro spadła do 8,3% z 8,4% w miesiącu poprzednim. Zgodnie z przewidywaniami Bank Anglii nie zmienił stóp procentowych. Analitycy tłumaczą tą decyzję m.in. zaplanowanymi na czwartek wyborami parlamentarnymi. Obecnie główna stopa procentowa wynosi 5,25%. Jutro z decyzją o poziomie stóp zmagać się będzie EBC.
Z punktu widzenia analizy technicznej jeżeli indeks WIG20 na koniec dzisiejszej sesji zamknie się na poziomie niższym od 1.420 pkt., należy spodziewać się dalszego pogorszenia koniunktury. Przełamana bowiem zostanie średnioterminowa tendencja wzrostowa zapoczątkowana 4 kwietnia br.
Mariusz Puchałka