Pierwsza połowa dzisiejszej sesji mija pod znakiem zdecydowanej dominacji strony podażowej. Przez pierwszą godzinę notowań zdołała ona zepchnąć WIG20 do poziomu 1374 pkt., gdzie nastąpiło zatrzymanie spadków i indeks zaczął nieśmiało odrabiać straty. Jednak do tej pory jest to raczej symboliczny ruch, bo WIG20 zdołał osiągnąć 1481 pkt., co oznacza i tak około 2% zniżkę. Towarzyszą temu solidne, choć już nie tak duże, jak wczoraj, obroty przekraczające 110 mln zł.

Na ten wyraźny spadek indeksu WIG20 składają się prawie po równo spadki poszczególnych jego składowych. Największe spółki zniżkują w granicach 2-3%. Tu uwagę zwraca kolejna fatalna sesja w wykonaniu TP.S.A. Jak na razie nie zdołała się ona podnieść po wczorajszych wydarzeniach, gdzie 3% spadkowi towarzyszył wolumen, niewidziany na tej spółce od stycznia bieżącego roku. Przełamanie poziomu dołków z kwietnia i maja negatywnie rzutuje na ocenę akcji TP.S.A. w tym momencie, choć wczorajszy spadek zatrzymał się na wysokości podstawy świecy z początku kwietnia, zbiegającej się z linią łączącą zamknięcia z połowy października i początku kwietnia. To daje jeszcze pewną nadzieję na zatrzymanie spadków zwłaszcza w obliczu silnych dywergencji widocznych na MACD i Ultimate, ale tu trzeba postawić jeden jednoznaczny warunek ? kurs dzisiaj nie może już spaść. Na to na razie się nie zanosi.

Europejskie rynki oczekują dziś na decyzję Europejskiego Banku Centralnego odnośnie poziomu stóp procentowych. Na pewno podjęcie decyzji o ich obniżce byłoby zaskoczeniem dla rynków i zareagowałyby wzrostami. Jednak analitycy takiej decyzji w dniu dzisiejszym nie oczekują.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu