Na wtorkowej sesji WIG20 stracił kolejne 2,1% i zamknął się na poziomie 1318 pkt., najniższym od ponad 2 miesięcy. Głównemu wskaźnikowi GPW zabrakło 21 punktów do przebicia dołka z początku kwietnia, spadek o kolejne 1,5% wyniesie WIG20 do poziomu najniższego od 27 miesięcy. Spośród firm z WIG20 na wartości straciło aż 18, najmocniej Elektrim (-4,2%), Prokom (-4%), TPSA (-2,6%) i BRE, czyli spółki o największym udziale w indeksach. Dość wysokie były obroty, które wyniosły dziś 222 mln zł.

Po długim okresie braku trendu, na GPW na dobre zagościły już niedźwiedzie. Wszystkie popularne oscylatory potwierdzają dominację tendencji spadkowej, w której nie powinno się mieć otwartych długich pozycji. Wcześniejsze sygnały sprzedaży potwierdzone zostały na RSI, MACD i PDI/MDI, układ średnich jest już obecnie również typowy dla bessy. W najbliższym czasie kluczowy dla rynku w średnim terminie będzie wynik testowania poziomu ostatniego dołka (1300 punktów). Jego przebicie będzie oznaczało powrót rynku do długoterminowego trendu spadkowego, a utrzymanie się WIG20 powyżej tej bariery pozostanie w konsolidacji.

Spadkom na GPW towarzyszą również słabe notowania na rynkach zagranicznych. Obecnie Nasdaq Composite traci 2,3%, a Dow Jones ?0,8%. Rynki europejskie również zniżkują, najbardziej FTSE100 (-1,3%) i DJ Stoxx50 (-0,8%).

Adam Łaganowski

Analityk Parkietu