Po wybiciu w połowie ubiegłego tygodnia z blisko dwumiesięcznej konsolidacji WIG20 kontynuuje trend spadkowy. W poniedziałek otwarta została kolejna luka bessy, a podczas sesji zdecydowanie dominowały niedźwiedzie, co doprowadziło do powstania czwartej z rzędu szerokiej czarnej świecy. WIG20 zamknął się w poniedziałek 21 punktów ponad dołkiem z początku kwietnia, który powinien stanowić wsparcie. Znajduje się on na wysokości 1297 pkt. i jeśli poziom ten zostanie obroniony, w średnim terminie WIG20 powinien utrzymać się w trendzie bocznym. Spadek poniżej tej strefy będzie oznaczał powrót do głównego, długoterminowego trendu, który ma charakter spadkowy. Główna jego linia przebiega na wysokości 1000 punktów, czyli 25% poniżej poniedziałkowej wartości indeksu. Taki zakres spadków wynika też z wysokości konsolidacji, która wynosi 270 pkt., a linia wsparcia jest na 1300 pkt. Wskaźniki techniczne i średnie zachowują się w sposób typowy dla bessy. Negatywna dywergencja powstała już na RSI, który przebił poziom ostatniego dołka. Wybicie z konsolidacji potwierdza się na MACD, który dynamicznie oddala się od swojej średniej i poziomu równowagi. Dywergencja świadcząca o powstawaniu nowego trendu powstała na ADX, który wszedł w fazę wzrostów.
Mimo zbliżania się WIG20 ku poziomowi dołka z kwietnia, kupowanie akcji obecnie nie jest uzasadnione w żaden sposób analizą techniczną. Rynek znajduje się w trendzie spadkowym, który z poziomami wsparcia może poradzić sobie przecinając je lukami cenowymi.
Adam Łaganowski
analityk PARKIETU