Wtorkowa sesja przyniosła niewielką poprawę nastrojów na warszawskim parkiecie. Początkowo wydawało się nawet, iż rynek zanotuje wyraźniejsze odbicie. WIG20 rósł systematycznie od początku dnia i po godzinie 14.00 był już nawet ponad 1,6% powyżej poziomu z dnia poprzedniego. Później jednak nastąpiło osłabienie i ostatecznie WIG20 zakończył sesję, zwyżkując o 0,9%. Wartość obrotów zrealizowanych w notowaniach ciągłych wyniosła 263,5 mln zł.
W centrum zainteresowania inwestorów pozostają akcje Telekomunikacji Polskiej, na których obrót przekroczył we wtorek 60 mln zł. Papiery cały czas nie mogą wybić się z trendu spadkowego, jednak skala zniżki wyniosła już tylko 0,3%. Bohaterem wtorkowej sesji było jednak Pekao. Akcje banku zyskały 4,4 % przy relatywnie wysokich obrotach, których wartość wyniosła 59,2 mln zł. Na rynku na razie nie pojawiła się żadna informacja, która uzasadniałaby nagły wzrost notowań. Coraz niższe ceny miedzi oraz silny złoty nie wpływają korzystnie na akcjonariuszy KGHM. Akcje kombinatu zniżkowały o kolejne 1,5%.
Ponad 2% zyskały papiery Elektrimu Kable, co mogło być związane z informacją, iż firma może zostać sprzedana w kawałkach różnym inwestorom. Praktycznie bez echa przeszła natomiast wiadomość, że Credit Agricole otrzymał wyłączność na negocjacje dotyczące zakupu większościowego pakietu walorów EFL. Akcje spółki zyskały we wtorek jedynie 0,6%. Na inwestorach nie zrobiła też wrażenia sprzedaż akcji Kredyt Banku przez Budimex.
Swojego dna nie mogą znaleźć walory Stalexportu. Po spadku o 4,4% osiągnęły one swoje historyczne minimum na poziomie 3,03 zł.
Grzegorz Dróżdż